78-letnia mieszkanka Gaszyna od wielu lat zabiega o poprawę stanu ulicy Granicznej. Bezskutecznie. Jak twierdzi, odkąd pamięta nic się na drodze nie zmieniło. Interwencje w ratuszu i u burmistrza Wielunia spełzają na niczym, a „piękne dziurki” na Granicznej kwitną.
W tym roku seniorka (nazwisko znane redakcji) udała się do burmistrza Wielunia Pawła Okrasy od razu, gdy stopniał śnieg.
- Burmistrz mówi: To nie ma teraz sensu, bo jest błoto. A ja mówię: No dobrze, ale zanim wejdzie wykonawca, to już będzie sucho – relacjonuje 78-latka rozmowę z szefem wieluńskiego ratusza.
W rozmowie z reporterami portalu kulisy.net seniorka opowiada, że w latach 70-ych mieszkańcy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Sami ułożyli na 600 metrach kamień wapienny.
- Były takie błota, że można było przysłowiowo diabłów topić. Suchą nogą nie można było z domu wyjść. A teraz mamy takie piękne dziurki na drodze – denerwuje się seniorka, mieszkająca przy ulicy Granicznej w Gaszynie od 1951 roku.
- Przez lata nam dowożono różnych żużli, szutrów i czegoś tam jeszcze, a asfaltu jak nie było tak nie ma. Nic się nie zmieniło – dodaje.
Przy Granicznej jest 10 posesji prywatnych i osiedle socjalne.
- Gmina wybudowała nam socjal, gdzie mieszkają 53 rodziny. Jest dużo samochodów. Mieszkańców nam dołożyli, ale drogi nam już nie zrobili, niestety – mówi z rozgoryczeniem 78-latka i dodaje, że bezskutecznie błagała burmistrza Okrasę na wszystkie świętości, żeby już więcej socjalnych mieszkań nie dokładał.
- Tutaj jest potrzebna porządna droga, żeby był objazd zatłoczonego miasta. A pogotowie, straż? Jak mają szybko dojechać? – pyta retorycznie.
Mieszkanka Granicznej zauważa, że boczne drogi, prowadzące do nowych posesji są utrzymywane w dobrym stanie. Co prawda, nawierzchni asfaltowej również nie mają, ale są wyrównywane i uzupełniane porządnym tłuczniem. Seniorka zachodzi w głowę, dlaczego tylko główna droga jest notorycznie ignorowana.
- Nawierzchnię naszej drogi traktują po macoszemu. Nawet nie odpowiadają na nasze interwencje. Idzie się do burmistrza i słyszy: Będzie robiona. W marcu, a może w czerwcu, ogłosimy przetarg. I to samo słyszę od niego już od 12 lat – irytuje się seniorka.
- Jak to możliwe? Rzut beretem od miasta. Jak wracam od rodziny w Słowikowie to jestem chora. Wioseczka jest pofałdowana, leży na terenach różnej wysokości, a 700 metrów drogi do raptem trzech posesji jest elegancko wyasfaltowane.
- A nasza gmina nic. Przed wyborami potrafili przywieźć zdrapywany asfalt i zrobić raz dwa. W piątek przywieźli , a w sobotę, w dniu wyborów, skończyli. Jesteśmy potrzebni tylko na wybory – gorzko podsumowuje seniorka z Gaszyna.
Burmistrz Wielunia Paweł Okrasa nie unika odpowiedzi i odnosi się pisemnie do pytań zadanych przez reporterkę portalu kulisy.net.
„Tuż po Świętach Wielkanocnych ogłoszony zostanie przetarg na realizację przebudowy ulicy Granicznej od ulicy 3-Maja do ulicy Harcerskiej w Gaszynie. Zakres inwestycji zgodny z aktualnym pozwoleniem na budowę.
Gmina Wieluń przejęła ulicę Graniczną w roku 2022. Wcześniej właścicielem tej drogi był Powiat i gdyby nadal ta droga należała do Powiatu to jestem pewien, że byłaby teraz modernizowana. To Gmina przejęła te drogę z myślą o przebudowie i to się też dzieje.
Graniczna będzie modernizowana w tym roku stąd angażowanie dużych środków na remont jest nieuzasadnione ekonomicznie.”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze