Otwór na jednym z pól w Czerkiesach stał się tematem do dyskusji podczas obrad ostatniej sesji rady miejskiej w Pajęcznie. Radny Robert Sikora uważa, że miejsce jest niebezpieczne i należy je ogrodzić. Inaczej do sprawy podchodzi burmistrz Pajęczna Piotr Mielczarek.
Robert Sikora, który już kilka miesięcy temu wskazywał zarówno na sesji jak i na komisjach, że w Czerkiesach powstał zagrażający bezpieczeństwu mieszkańców dół, określając go mianem leju krasowego. Teraz chciał wiedzieć, w jaki sposób ratusz problem ma zamiar rozwiązać. Sikora uznał za oczywiste, że miejsce należy zagrodzić. Dopytywał, czy teren już został zabezpieczony.
- Nie wiem czy lej krasowy to jest dobra nazwa – zaczął odpowiadać burmistrz.
- Byliśmy tam, udało nam się to miejsce namierzyć. Ono jest ogrodzone po części starym ogrodzeniem. Natomiast jest ono w polu, po prostu w polu, naturalnie ukształtowane przez spływające wody. Na ten moment jest tam zarośnięte wokół tego miejsca, że po prostu trudno je znaleźć, ale udało nam się tam dotrzeć – kreślił sytuację Mielczarek. Burmistrz nie zgodził się jednak z opinią radnego, że dół stwarza ogromne zagrożenie.
- Jakimś niebezpieczeństwem teoretyczne jest. Natomiast takich niebezpieczeństw naturalnie ukształtowanych jest dużo i nie wiem jaka jest zasadność grodzenie wszystkich tego typu miejsc – uważa włodarz Pajęczna. Przypominał, że przewodniczący rady, Leszek Janeczek, również zgłaszał pewne miejsce na os. Źródelna, gdzie znajduje się rodzaj małego zbiornika wodnego.
- Tam również byliśmy i taką koncepcję z panią kierownik mamy, że owszem, teoretycznie jakieś niebezpieczeństwo, jak w każdym takim terenie to może powodować. Natomiast grodzenie wszystkiego i tworzenie jakiś takich enklaw nie ma większego sensu. To miejsce na os. Źródelna wbrew pozorom jest bardzo fajne, naturalne, z rechocącymi żabami - uważa Piotr Mielczarek. Burmistrz przyznaje, że czasami zdarza się, iż nieopodal tego terenu pojawiają się śmieci, które zostawiają odwiedzający. Tak się niestety dzieje w wielu lokalizacjach, jednak to niewystarczający powód, aby podobne stanowiska likwidować.
- Z panią kierownik Bilską rozmawialiśmy, że jak my we wszystkie takie miejsca z kosiarami wjedziemy, czy je zasypiemy, czy nie daj boże zabetonujemy, to się może okazać, że gdzieś ta woda potem wyjdzie – akcentował burmistrz. Jednocześnie włodarz nie wkluczył otoczenia podobnych zakątków ogrodzeniem. Ale chciałby, aby wtapiało się w tło, jak najbardziej przypominało naturalne, mogło by być zbudowane z drewna.
- Tak samo jest z tym lejem krasowym w Czerkiesach, w naszej ocenie bardzo bezpośredniego zagrożenia nie stwarza – zaznaczał Mielczarek.
- Ktoś by musiał w to pole się udać i spaść tam. Ale to jest pole, nawet nie w bezpośredniej bliskości drogi. Tym sposobem w Patrzykowie moglibyśmy każdy jar zabezpieczać –tłumaczył burmistrz, argumentując dlaczego jego zdaniem nie ma potrzeby dodatkowego zabezpieczania tego terenu. Radnego Sikory te słowa jednak nie przekonały. Podkreślał, że obawia się, iż w tamtym miejscu może dojść do nieszczęścia.
- Ja wiem, że dzisiaj jest sucho, nie ma wody, nie leje, ale jak przyjdą deszcze i ta woda będzie spływać? – wskazywał.
- Tam jest dół głębokości około dwóch metrów, może mniej, może więcej. Jak pan wie, uczęszczają tam mieszkańcy - na cmentarz, do szkoły i dzieci tam jeżdżą rowerami. Dzieci w swojej ciekawości są takie, że mogą zajrzeć tam i zdarzy się nieszczęście. Może zwierzę tam wpaść. Poza tym jestem tu już piąty czy szósty rok i nie słyszałem żeby ktoś mówił, ogrodźcie tu, ogrodźcie tam. Co zgłaszam jakąś propozycję, to pan burmistrz mówi są jeszcze dziesiątki innych miejsc – nie ukrywał irytacji radny.
- Przecież ja nie mówię o sytuacji, bo mi się zachciało, po prostu ludzie zgłaszają , mieszkańcy zgłaszają mi propozycje. Jest otwór niezabezpieczony, ok, jeżeli pan burmistrz bierze odpowiedzialność na siebie, za jakieś nieszczęście, które się tam zdarzy, nie ma sprawy, ja umywam od tego ręce. Pan burmistrz niech bierze na siebie odpowiedzialność, jeżeli problem jest zrobienie ogrodzenia, dołożenie 10m2 siatki, może 15, jeżeli to jest taki problem to przepraszam – skwitował wyraźnie wzburzony Sikora.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze