Hiszpańskie plaże, beskidzkie szlaki, treningi z pasją, a na horyzoncie mistrzostwa w Azji i Europie. Trener Andrzej Zmyślony opowiada o tym, jak sport staje się pretekstem do nauki życia, integracji i poznawania świata.
Wieluński SKT. Niedźwiedź to klub, który w wakacje działa na najwyższych obrotach. Tegoroczny plan letnich aktywności to prawdziwa mozaika wydarzeń – od wypoczynku i treningu na Costa Brava, przez intensywne treningi w Beskidach, po zbliżające się mistrzostwa w Chinach i Niemczech.
Hiszpańska przygoda: sport, all inclusive i zwiedzanie
W dniach 7–18 lipca trzy grupy zawodników i ich rodzin uczestniczyły w obozie sportowym w Hiszpanii. Luksusowy hotel z pełnym wyżywieniem i dostępem do wszelkich udogodnień, zwiedzanie Barcelony na rowerach, ale przede wszystkim – systematyczne treningi.
– Obóz był mega fajny, bo to był hotel czterogwiazdkowy, prawdziwe 4 gwiazdki w formie all inclusive, także dzieciaki przez cały dzień miały dostęp do wszystkiego – od lodów, gofrów, arbuzów, melonów po picie – relacjonuje dla portalu kulisy.net trener Andrzej Zmyślony.
– Oczywiście były też rodziny Niedźwiedzia, bo od lat zachęcamy żeby jechały całe rodziny. Na przykład mama z tatą w pokoju dwuosobowym, a dzieci piętro niżej między sobą – mogą się widywać, ale mają też przestrzeń – dodaje.
Oprócz odpoczynku ważny był rytm dnia – poranny bieg, trening po śniadaniu, a wieczorem kolejna jednostka.
– Zaczynaliśmy dzień od porannego biegu, później był trening po śniadaniu i wieczorem, czyli tak de facto były trzy jednostki dziennie. Ale to nie było tylko tekwon-do – była też zumba, crossfit. Każdy mógł wybrać coś dla siebie – mówi trener o obozie, który trwał w dniach 7-18 lipca.
Beskidy: przygotowania do Mistrzostw Europy i malarskie sztalugi
W dniach 30 lipca – 6 sierpnia młodsze grupy aktualnie trenują w Górkach Wielkich w powiecie cieszyńskim. To połączenie aktywności fizycznej, zabawy i integracji.
– Mamy dwa treningi dziennie – po śniadaniu i wieczorem, 1,5-godzinny. Spośród kilkudziesięcioosobowej grupy trójka zawodników przygotowuje się m.in. do wrześniowych Mistrzostw Europy Taekwon–do w Niemczech. Reprezentować nas będą Zuzanna Sibiak, Julia Kwaśny oraz Filip Skiba – wylicza Zmyślony.
W obozie nie chodzi tylko o sport.
– Miejsce fajne, dobre jedzonko, mnóstwo zieleni, jest piłka, są huśtawki. A do tego malujemy – mamy ponad 40 płócien i sztalugi. Dzieciaki się integrują, uczą bycia razem. Często są z rodzin małodzietnych, a tu w pokojach mają kolegów i koleżanki – to buduje piękne relacje – opowiada trener. I choć nie chodzi tylko o sport podczas obozu to jest on ważną częścią pobytu.
– Każdy obóz traktujemy jako cegiełkę do rozwoju. Mamy około 14 jednostek treningowych. To jak dwa miesiące pracy w klubie, ale skondensowane. Trening po treningu – uczymy się jednego dnia, utrwalamy drugiego. Po takim obozie dzieci naprawdę wracają z większą świadomością tego co robią – podkreśla.
Telefony? Tylko raz dziennie. Reszta czasu – wspólne gry, rozmowy i aktywność.
A przed klubem kolejne wielkie wyzwania
Już 13 sierpnia reprezentanci klubu lecą do Chin na Mistrzostwa Azji. W ostatnim tygodniu sierpnia odbędą się półkolonie, dofinansowane przez Urząd Marszałkowski. A we wrześniu – wspomniane Mistrzostwa Europy.
Sport nauką życia
Patrząc na działalność SKT. Niedźwiedź trudno nie być pod wrażeniem. Klub Tekwon-do nie tylko szkoli mistrzów – daje dzieciom i młodzieży coś znacznie więcej: okazję do poznawania świata, uczenia się samodzielności i współpracy, rozwijania pasji i budowania relacji.
Obozy w Hiszpanii i Polsce to nie wakacyjna fanaberia, ale przemyślany element sportowego i życiowego rozwoju młodych zawodników. Trener Andrzej Zmyślony z pasją i konsekwencją tworzy przestrzeń w której treningi łączą się z przygodą, a sport staje się stylem życia.
Takie miejsca jak SKT. Niedźwiedź pokazują, że nawet lokalny klub może mieć światowy rozmach – jeśli tylko stoi za nim zaangażowana kadra, zaufanie rodziców i entuzjazm dzieciaków.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze