Reklama

Dziś w gminie mieszka 40 Ukraińców

Wojna na Ukrainie spowodowała napływ do Polski obywateli z tego kraju. Dziś w gminie Mokrsko mieszka 40 Ukraińców o statusie uchodźcy wojennego. Ale liczba ta ciągle się zmienia. Jedni wyjeżdżają stąd, inni szukają tu miejsca do życia. Panuje jednak tendencja spadkowa.

- Jako uchodźców traktujemy osoby, które przyjechały w związku z konfliktem zbrojnym, czyli po 24 lutego – mówi wójt Zbigniew Dąbrowski.
- Chociaż już wcześniej na terenie gminy Mokrsko zamieszkiwali Ukraińcy, którzy przyjechali tu do pracy. Dzisiaj mieszka u nas 40 osób będących uchodźcami. Trzy z nich zajmują nasze mieszkanie komunalne w Ożarowie, a pozostałe 37 przebywa na posesjach prywatnych.
Z tych 37 uchodźców jeden mieszka w Chotowie, pięciu w Mokrsku, a najwięcej, bo aż 31 w Krzyworzece.  
- Przebywają oni tu pod trzema adresami u ludzi, którzy zadeklarowali się w przyjmowaniu uchodźców – tłumaczy Andrzej Małolepszy z Urzędu Gminy w Mokrsku.
- W jednym miejscu mieszka 16, w drugim 13, a w trzecim dwóch.
Gmina przygotowana jest na przyjęcie większej ilości osób. W Zespole Szkoły i Przedszkola w Mokrsku czeka na nich 20 miejsc. Wykorzystano na ten cel starą salę gimnastyczną oraz pomieszczenie gospodarcze znajdujące się przy niej.
- Wszystko, łącznie z sanitariatami, jest tu przygotowane na miarę dwudziestego pierwszego wieku w nagłych sytuacjach kryzysowych – zaznacza Andrzej Małolepszy.
- Ale z tego zaadaptowanego obiektu nie korzystaliśmy, bo nie było takiej potrzeby. Trzy wolne miejsca mamy też jeszcze w mieszkaniu komunalnym w Ożarowie, w którym teraz mieszkają trzy osoby – pani z dziewięcioletnią córką i pełnoletnią bratanicą. To mieszkanie ma już wysoki standard. Są tam trzy pokoje, aneks kuchenny i łazienka.
Najwięcej naraz w gminie Mokrsko przebywało około 70 uchodźców. Ale rotacja cały czas trwa.
- Osoby te migrują po Polsce, bo mają tu znajomych – kontynuuje Andrzej Małolepszy.
- Szukają sobie innych miejsc, a często wracają na Ukrainę. Wydaje mi się, że jak rozpoczęły się wakacje, to tych powrotów do siebie jest więcej. Swój wyjazd muszą jednak zgłosić w urzędzie.
Sporą grupę wśród tych Ukraińców stanowią dzieci. Spośród nich dziewięcioro chodzi do tutejszych przedszkoli i szkół. W Krzyworzece z tej możliwości korzysta piątka dzieci, w Ożarowie trójka, a w Mokrsku jedno. Do nowej sytuacji adaptują się one różnie, ale im młodsze, tym łatwiej.
Na dzienne utrzymanie każdego z uchodźców, który mieszka w lokalu gminnym, samorząd otrzymuje 70 złotych.
- W kwocie tej zawiera się wyżywienie, prąd, woda, ogrzewanie i inne potrzeby – wyjaśnia Zbigniew Dąbrowski.
- Ponieważ nie dostarczamy im posiłków, przygotowują je we własnym zakresie. Jest to tak rozwiązane, że mają limit na zakup żywności w Dino i później płacimy za faktury. Jak zgłaszają inne potrzeby, na przykład suszarkę do włosów, to też staramy się pomóc.

Ela Wodecka
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości