Reklama

Gdzie są kurczaki z wypadku w Popowicach pod Wieluniem

Wracamy do tematu z środy, 6 maja. Na drodze krajowej 45 w Popowicach (gm. Pątnów, pow. wieluński) ciężarówka z drobiem rozbiła się w rowie. Jaki jest dalszy los kurczaków po wypadku. Dokąd trafiły i co się z nimi stało?

Internauci szeroko komentują materiał z miejsca wypadku ciężarówki wiozącej kurczaki w Popowicach, opublikowany w portalu i profilu kulisy.net tuż po zdarzeniu.

Nie brakuje oburzonych faktem, że policja nie ratuje kur, a reporterka to już w ogóle jest podła, bo filmuje zamiast rzucić się na pomoc ptakom. Oto przykłady niektórych komentarzy. Pisownia oryginalna.

Agunia Katarzyna

„To jest straszne …czas na filmowanie, zamiast pomoc”

Gerard Tomczak

„Dlaczego nagrywający nie udziela pomocy kurą”

Sebastian Korman

Reklama

„Zamiast ściągać te skrzynki to ten drub się męczy i zdycha Osz to pomoc masakra.”

Są jednak tacy, którzy mają świadomość, że w takich wypadkach konieczne są działania wyspecjalizowanych służb, a przede wszystkim nadzór weterynaryjny. Chodzi o zapobieżenie rozprzestrzenianiu chorób i skażeniu środowiska.

Rozgorzała też dyskusja na temat dalszego losu kurczaków. Nie brakuje cyników, a może po prostu realistów, twierdzących, że to i tak była ostatnia droga ptaków i są tak naszpikowane chemią, że ledwo chodzą. Są jednak i tacy, którzy uznają, że kury były przewożone do drobiowego Eldorado, gdzie będą spokojnie znosić jajka i żyć szczęśliwie.

Reklama

Co zatem zadziało się dalej z kurczakami? Gdzie są teraz?

Jak poinformowała portal kulisy.net asp. sztab. Katarzyna Grela z wieluńskiej komendy policji o zdarzeniu powiadomiono właściciela transportu oraz właściwego Powiatowego Inspektora Weterynarii.

Właściciel zabezpieczył transport i przeładunek drobiu do innego pojazdu. Nad działaniami czuwały służby weterynaryjne. Policja wykonywała czynności procesowe i dbała o bezpieczeństwo ruchu drogowego podczas przeładunku.

Padłe kurczaki zostały zabezpieczone i poddane utylizacji zgodnie z przepisami prawa ochrony środowiska i higieny sanitarnej oraz procedurami weterynaryjnymi. Te, które przeżyły wypadek zostały przeładowane do innego środka transportu, podstawionego przez przewoźnika. Pojechały dalej tam, gdzie miały dotrzeć.

Reklama

- Żywe kurczaki pojechały dalej do miejsca docelowego. Do ubojni. To był transport zwierząt rzeźnych – informuje dr n. wet. Grzegorz Łuczak, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Wieluniu.

Rzeczniczka wieluńskiej komendy informuje, że policjanci prowadzą czynności w sprawie o wykroczenie, aby wyjaśnić szczegółowe okoliczności i przyczyny tego zdarzenia.

Obrażenia, jakich doznał kierowca nie zagrażają jego życiu.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/05/2026 11:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości