Kontrowersje wokół reorganizacji szkoły w Zamościu, w gminie Strzelce Wielkie, nie ustają. Przypominamy, że podczas burzliwej, a momentami wręcz dramatycznej sesji, Rada Gminy podjęła uchwałę o reorganizacji Szkoły Podstawowej w Zamościu. Wójt postawił wówczas ultimatum: albo reforma, albo zarząd komisaryczny w gminie. Na ripostę rodziców z Zamościa nie trzeba było długo czekać. Zakomunikowali: albo wójt zostawi nam szkołę, albo robimy referendum i straci stołek! Wójt i dyrektorka szkoły w Wiewcu, zwanej przez oponentów ”dedykowaną”, odpowiadają.
Wójt gminy Strzelce Wielkie Damian Ciemcioch, przed podjęciem uchwały o cięciach w lokalnej oświacie, postawił radnym ultimatum. Rodzice uczniów szkoły częściowo przeznaczonej do likwidacji, sięgnęli po tę samą broń i zagrozili odwołaniem wójta.
Zaprosili do Zamościa redaktora naczelnego „Kulis…” i przedstawili, ich zdaniem koronne, argumenty przeciwko przeniesieniu dzieci starszych klas do podstawówki w Wiewcu. Wysunęli pod adresem wójta zarzut niegospodarności i bliżej nieokreślonych planów co do budynku szkoły w Zamościu. Opierając się na opinii kuratora oświaty, który miał uznać, że rzeczona szkoła nie jest przeznaczona do reorganizacji ani likwidacji, stwierdzili, że „dedykowana” szkoła w Wiewcu jest za mała i nie ma odpowiednich warunków lokalowych do przyjęcia większej liczby dzieci.
- Według wizytator, żadna klasa w szkole dedykowanej nie pomieści 12 ławek, czyli 23 uczniów – argumentowała przewodnicząca rady rodziców z Zamościa.
Tego było za wiele. Stroniąca do tej pory od komentowania i angażowania się w spór dyrektorka Szkoły Podstawowej w Wiewcu Katarzyna Kozłowska straciła cierpliwość. Przedstawiła, czarno na białym, wyniki audytu przeprowadzonego w szkole, którą kieruje od 27 lat.
- Jeśli chodzi o przyjęcie dzieci do klas w konkretnych rocznikach, a nie łączenie oddziałów, to jak najbardziej mam odpowiednie dla nich sale – stanowczo twierdzi dyrektorka Katarzyna Kozłowska.
Szefowa szkoły w Wiewcu podkreśla, że nie ma warunków jedynie do łączenia klas uczniów w różnym wieku i taką informację przekazała jasno kuratorowi. Zdaniem dyrektor Kozłowskiej doszło tu do pewnego przeinaczenia, niezrozumienia bądź celowej manipulacji.
Dyrektorka wiewieckiej podstawówki nie poprzestała na słowach. Przeprowadziła symulację. Do sali lekcyjnej wstawiła 12 ławek dwuosobowych. Zmieściły się bez problemu. Wykonała zdjęcia, mające naocznie udowadniać, że nauka 24 uczniów w jednej klasie jest możliwa, a warunki lokalowe i ergonomiczne odpowiednie. Dokumentację fotograficzną z eksperymentu dyrektor Kozłowska przekazała reporterom „Kulis…”, zaznaczając, że w szkole są dwie takie sale.
Uprzedzając potencjalne zarzuty o regulacjach prawnych, dotyczących metrażu czy przestrzeni przypadającej na jednego ucznia, Katarzyna Kozłowska rzeczowo informuje:
- Przepisy prawa oświatowego nie regulują wielkości sal lekcyjnych, ani nie ustalają minimalnej powierzchni sali dydaktycznej, jaka powinna przypadać na jednego ucznia. Szkoła ma zapewnić pomieszczenia do nauki z niezbędnym wyposażeniem, zgodnie z zasadami bezpieczeństwa i zaleceniami sanepidu. Tak jest. I będzie.
Żeby nie być gołosłowną, dyrektorka szkoły w Wiewcu udostępnia wyciąg z protokołu po kontroli Kuratorium Oświaty w Łodzi w placówce. Audyt miał miejsce 17 lutego. W dokumencie czytamy m.in., że warunki lokalowe szkoły są bardzo dobre, a wszystkie sprzęty posiadają aktualne atesty i przeglądy. W szkole znajdują się toalety przystosowane dla niepełnosprawnych oraz prysznice przy sali gimnastycznej.
Końcowe wnioski i uwagi kontrolującego wskazują, że:
„(…) Szkoła Podstawowa w Wiewcu posiada dobre warunki lokalowe, zaplecze techniczne i bazę materiałową oraz nowoczesne pomoce dydaktyczne. (…) W ciągu ostatnich lat szkolnych w SP w Wiewcu nie odnotowano wypadków. (…) Z egzaminu zewnętrznego po klasie ósmej uczniowie osiągnęli dobre i bardzo dobre wyniki (…). Szkoła zapewnia każdemu dziecku edukację na poziomie odpowiednim do jego potrzeb i możliwości (…)”.
Kurator nie zgłosił po kontroli uwag i zaleceń wynikających z przeprowadzonych czynności, o których mowa w prawie oświatowym. Protokół pokontrolny zawiera natomiast informację, że:
„Zwiększenie liczby uczniów w szkole nie spowoduje zmniejszenia dostępu uczniów do posiadanych pomocy dydaktycznych. (…) Posiadana baza lokalowa i baza pomocy dydaktycznych pozwala przyjąć nowych uczniów bez pogorszenia się warunków nauki, pobytu uczniów i pracy w Szkole Podstawowej w Wiewcu (…)”.
- Uczniowie ze szkoły w Zamościu odnajdą się w naszej placówce, a warunki ich nauki i przebywania w szkole nie pogorszą się – podkreśla dyrektorka Szkoły Podstawowej w Wiewcu Katarzyna Kozłowska.
Wójt gminy Strzelce Wielkie Damian Ciemcioch odnosi się do zarzutów rodziców z Zamościa i kontrargumentuje. Wyjaśnia kwestie finansowe i powody decyzji o reorganizacji właśnie tej szkoły.
- W związku z zadłużeniem, powstałym w poprzedniej kadencji, musieliśmy podjąć decyzję o reorganizacji placówek oświatowych na naszym terenie. Koszt utrzymania dziecka w SP w Zamościu jest najwyższy, tj. ok. 40 tys. zł. rocznie. Dla porównania, koszt utrzymania jednego dziecka w SP w Wiewcu wynosi ok. 22 tys. zł. Do szkoły w Zamościu uczęszcza też najmniejsza liczba dzieci. Dlatego podjęliśmy decyzję o zlikwidowaniu tej placówki. W zamian utworzymy w Zamościu filię szkoły z Wiewca z klasami 1-3 oraz oddziałem przedszkolnym – wyjaśnia wójt Ciemcioch.
Włodarz gminy Strzelce Wielkie przypomina, że w tej sprawie odbyło się wiele spotkań, komisji i konsultacji. Akcentuje, że we wszystkich uczestniczyli rodzice i zawsze byli dopuszczani do głosu.
- Cały czas powtarzałem, że mój gabinet jest dla nich otwarty. Jeśli chcą uzyskać informacje, dotyczące planowanych zmian w placówce, zawsze mogą do mnie przyjść i porozmawiać – akcentuje Damian Ciemcioch i dodaje, że planował kolejne spotkanie po uzyskaniu odpowiedzi z Ministerstwa Edukacji, gdzie radni złożyli zażalenie na negatywną opinię kuratora oświaty w sprawie uchwały intencyjnej.
Wyjątkiem od wsłuchiwania się w głosy rodziców była sesja 29 kwietnia, gdy radni zadecydowali o nieudzieleniu głosu mieszkańcowi.
- Myślę, że to dlatego, że temat szkoły w Zamościu był omawiany na każdej sesji oraz komisji od listopada ubiegłego roku. Dyskusja w momencie, gdy nie mamy żadnej odpowiedzi z ministerstwa byłaby bezzasadna – tłumaczy wójt.
W sprawie programu „Laboratoria przyszłości”, realizowanego w szkole w Zamościu, włodarz gminy Strzelce Wielkie podkreśla, że wszystkie materiały i sprzęty zostały sfinansowane z otrzymanego wsparcia.
- Wyjaśnić należy, że beneficjentem tego programu jest Gmina Strzelce Wielkie i w momencie reorganizacji szkół trwałość programu zostanie zachowana – zapewnia Damian Ciemcioch.
Odnosząc się do zarzutów jednego z mieszkańców o brak operatywnego zarządzania gminą wójtowi nasuwa się jedna myśl: „Żeby kasą dzielić - najpierw trzeba ją mieć”.
- Niestety, część mieszkańców nie zdaje sobie sprawy z tego, jakimi zasadami rządzi się pozyskanie środków na inwestycje oraz zasady ich rozliczania. To nie jest tak, że otrzymane dofinansowanie możemy przeznaczyć na co chcemy. Musimy ściśle trzymać się zapisów wniosków oraz wydatkować środki zgodnie z warunkami danej instytucji, która przyznała nam dofinansowanie – wyjaśnia wójt gminy Strzelce Wielkie.
Damian Ciemcioch podkreśla, że rolą wójta jest niejednokrotnie podejmowanie trudnych decyzji, które nie wszystkim mieszkańcom się podobają.
- Jako wójt muszę brać pod uwagę dobro całej gminy i jej społeczności, nawet jeśli narażam się tym części mieszkańców – akcentuje.
Włodarz gminy Strzelce Wielkie stanowczo zaprzecza jakoby miał potajemne plany i zakusy na budynek szkoły w Zamościu.
- Stanowczo dementuję te informacje. Nie mam żadnego planu na ten budynek. Nie zamierzam go sprzedawać, ani niczego w nim demolować, rozbijać czy równać z ziemią. Nie mam też zamiaru niczego tam upychać. Budynek ma służyć dzieciom klas 1 – 3 i przedszkolakom – zdecydowanie stwierdza Damian Ciemcioch.
Zapytany przez redaktora „Kulis…” o referendum oraz gotowość do spakowania walizek i opuszczenia gabinetu wójt Ciemcioch odpowiada:
- Jak najbardziej mieszkańcy mają do tego prawo. Tak stanowi ustawa. Ja podporządkuję się każdej decyzji społeczności i woli mieszkańców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z artykułu wynika ze są tylko 2 sale które będę odpowiednie dla takiej ilości dzieci.Czyli wszystkie przedmioty będą dzieci siedzie w jednej klasie.(Max 2)W moich czasach gdy chodziłam do szkoły były klasy tematyczne czyli matematyczna do j polskiego czy biologia itd. i każda z klas musiała pomieścić ta liczbę osób.A skoro gmina nie ma pieniędzy to niech zrobi 2 Filie i Jedna szkołę gminną.A po drugie koszta już od września pójdą w górę bo rzeźby ogrzać halę sportową w szkole ościenne trzeba kilkanast ton.
W tej gminie to jest jeden wielki cyrk z tymi szkołami. Wójt chce oszczędności bo tyle pieniędzy pochłania oświata a przychodzi co do czego to tylko wdrażane są oszczędności tylko w Zamościu. Reorganizacja to powinna być też w Strzelcach bo to tam oszczędności znaleźli na sumę 800 tysięcy. Aż się śmiać chce na samą myśl że co roku tak gminę cycka ta szkoła. A uparli się na Zamoście. Wy jako mieszkańcy powinniście sesje oglądać to zobaczycie co się wyprawia.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Gabinet wójta otwarty? A czy widzieli Państwo relację z sesji rady gminy gdzie przegłosowano niedopuszczenie rodziców do głosu? Gorąco polecam!
Wójt chowa się w innych gabinetach przed dziećmi z Zamościa, nie mówię już o pani sekretarz która schowała się za szafą gdy dziecię chciały wręczyć im prezent na święta i to są ludzie godni zaufania !!!!!
Z artykułu wynika ze są tylko 2 sale które będę odpowiednie dla takiej ilości dzieci.Czyli wszystkie przedmioty będą dzieci siedzie w jednej klasie.(Max 2)W moich czasach gdy chodziłam do szkoły były klasy tematyczne czyli matematyczna do j polskiego czy biologia itd. i każda z klas musiała pomieścić ta liczbę osób.A skoro gmina nie ma pieniędzy to niech zrobi 2 Filie i Jedna szkołę gminną.A po drugie koszta już od września pójdą w górę bo rzeźby ogrzać halę sportową w szkole ościenne trzeba kilkanast ton.
W tej gminie to jest jeden wielki cyrk z tymi szkołami. Wójt chce oszczędności bo tyle pieniędzy pochłania oświata a przychodzi co do czego to tylko wdrażane są oszczędności tylko w Zamościu. Reorganizacja to powinna być też w Strzelcach bo to tam oszczędności znaleźli na sumę 800 tysięcy. Aż się śmiać chce na samą myśl że co roku tak gminę cycka ta szkoła. A uparli się na Zamoście. Wy jako mieszkańcy powinniście sesje oglądać to zobaczycie co się wyprawia.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.