Do haniebnego czynu doszło w ostatnich dniach w Wieruszowie. Na terenie miasta znieważono flagę państwową. Sprawca sam zgłosił się do Urzędu Miejskiego. Tłumaczył się, że ukradł flagę, bo był pijany. Wyraził skruchę, ale czy to pozwoli mu uniknąć kłopotów?
O całej sprawie w niedzielę na swoim profilu na Facebooku powiadomiła Gmina Wieruszów. Jak czytamy w poście, przy moście nad rzeką Prosną zrzucono i ukradziono flagę państwową, która została tam powieszona z okazji prawyborów i 84. rocznicy agresji sowieckiej na Polskę. Docelowo miała ona wisieć tam do 11 listopada. Miała...
- Żeby nie było wątpliwości, że całość jest udokumentowana i że to żaden blef, to zaczynamy od Pana, który zarzuca (prawdopodobnie pas holowniczy na drzewiec) a kończymy na Panach, którzy samochodami odjechali z flagą. Jako poszkodowani (Urząd Miejski) będziemy uczestniczyć w procesie (podobnie było w innych sprawach, lecz ta jest bez precedensu) - czytamy w zamieszczonej informacji.
Reklama
Apel przyniósł skutek. Sprawca przyszedł do urzędu, wyraził skruchę oddał skradzioną flagę. Poinformował, że jego zachowanie było pokłosiem spożytego wcześniej alkoholu. Mimo tego, postępowanie karne w jego sprawie nadal się toczy. Urząd Miejski w Wieruszowie poinformował, że w związku z tym incydentem, na terenie miasta zainstalowano dodatkowe kamery monitoringu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze