Policjanci zatrzymali 30-latka, który hodował krzaki konopi indyjskich. Znaleziono też sprzęt, dzięki któremu mężczyzna mógł prowadzić swoją uprawę.
Do zatrzymania doszło 2 września na terenie jednej z miejscowości w powiecie zgierskim. Policjanci otrzymali informację, że na jednej z posesji może być uprawiana konopia indyjska. Gdy funkcjonariusze udali się na miejsce, drzwi otworzyła im kobieta. Podczas przeszukań pomieszczeń funkcjonariusze zabezpieczyli susz roślinny, którego wstępne badanie narkotesterem wykazało, że jest to marihuana. Właścicielem okazał się być 30-letni mężczyzna, który przyjechał do mieszkania w trakcie wykonywanych czynności przez funkcjonariuszy. Działania przeprowadzone w sprawie pozwoliły policjantom na dotarcie do miejsca uprawy konopi innej niż włókniste, z których to mężczyzna pozyskiwał narkotyk.
- Poletka uprawy znajdowały się w odległości kilku kilometrów od miejsca zamieszkania 30-latka. Na pierwszej plantacji funkcjonariusze zabezpieczyli 34 krzaki konopi w końcowej fazie wzrostu. Na drugim poletku znajdowały się duże ilości ścinek, łodyg oraz resztek roślin, które po wstępnym przebadaniu również dały pozytywny wynik na obecność THC - mówi kom. Edyta Machnik z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Reklama
Na miejscu oprócz roślin konopi zabezpieczono również przyrządy służące do uprawy między innymi: doniczki, oznaczniki czy puste opakowania po nawozach. Łącznie policjanci zabezpieczyli 34 krzaki roślin konopi, ponad 32 kilogramy nadziemnych części roślin oraz ponad 43 gramy gotowej marihuany.
Mężczyzna został zatrzymany. Usłyszał zarzut dotyczący uprawy znacznej ilości konopi innych niż włókniste, co zagrożone jest w polskim prawie karą nawet do 20 lat pozbawienia wolności. Na wniosek Prokuratora Rejonowego w Zgierzu został aresztowany na trzy miesiące.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze