29 uczniów zostało w tym roku absolwentami Szkoły Podstawowej nr 2 im. H. Sienkiewicza w Wieluniu. Uroczystość ich pożegnania i nagrodzenia za osiągnięcia odbyła się w czwartek 20 czerwca. Miała ona charakter kameralny, bo mury szkolne opuszczała tylko jedna klasa.
Zaczęło się od części artystycznej przygotowanej właśnie przez absolwentów, pod czujnym okiem ich wychowawczyni Elżbiety Szaniec.
- Motywem przewodnim był upływ czasu – wyjaśnia nauczycielka. - Chcieliśmy pokazać, jak wspaniale ci uczniowie się zmieniali. Jak z takiej grupki będącej tykającą bombą, przerodzili się w grupę młodych ludzi, którzy są już prawie dojrzali i świadomi pewnych wyborów. Nie boją się wyzwań i chcą realizować swoje pasje oraz marzenia.
Występ bardzo dobrze korespondował z hasłem „Pożegnania nadszedł czas – przeszłość, teraźniejszość, przyszłość”, które przyświecało pożegnaniu.
Po artystycznej prezentacji, rozpoczęła się część oficjalna. W Szkole Podstawowej nr 2 ma ona pewien tradycyjny już rytuał. Zaczyna się od zaprezentowania prymusa, czyli ucznia z najwyższą średnią ocen na świadectwie końcowym. W tym roku został nim Bartosz Hałubiec. Jego średnia to 5,89. Osiągnięcia Bartosza przedstawiła Małgorzata Jachowicz – Wróblewska, dyrektor szkoły.
- Tegoroczny prymus jest osobą wyjątkową – mówiła. - Jest laureatem Wojewódzkiego Konkursu Przedmiotowego z chemii, finalistą Wojewódzkiego Konkursu Przedmiotowego z matematyki, zajął drugie miejsce w 14. Konkursie Matematyczno – Przyrodniczym „Czar par”, pierwsze miejsce w Międzypowiatowym Konkursie Biologiczno – Chemicznym „Biochemik Roku”, drugie miejsce w Międzypowiatowym Konkursie Matematycznym II Liceum Ogólnokształcącego w Wieluniu i pierwsze miejsce w „Maratonie Ósmoklasisty”. Wyjątkowa osobowość, którą wszyscy darzą wielką sympatią i szacunkiem.
Za zdobycie tytułu prymusa, Bartosz otrzymał specjalną statuetkę i nagrodę książkową, a jego rodzice uhonorowani zostali listem gratulacyjnym. Po czym prymus, również zgodnie z tradycją, wygłosił krótkie słowo, w którym przypomniał najważniejsze momenty z ośmioletniej historii jego klasy. Wspomniał m. in. o pierwszej wychowawczyni Dorocie Książek, zdalnym nauczaniu, niepokoju związanym z wojną na Ukrainie, zmarłej nauczycielce Renacie Stefanek. Mówił też o zawiązanych w tym czasie przyjaźniach, no i podziękował w imieniu klasy swoim nauczycielom za przekazaną wiedzę i wychowanie.
Po wystąpieniu Bartosza nagrody książkowe otrzymali inni wyróżniający się w nauce uczniowie. Ich rodzice też dostali okolicznościowe listy gratulacyjne. Nie zapomniano również o uczniach, którzy wyróżnili się swoją pracą na rzecz szkoły.
- Tę klasę można porównać do wieloskładnikowej, wykwintnej potrawy, w której każdy ze składników jest nie do zastąpienia – uśmiecha się Elżbieta Szaniec. - Ale odgrywa ważną rolę i nadaje całości smak. Za nim jednak udało się uzyskać jak najlepszy efekt końcowy, trzeba było każdy z tych składników odpowiednio przygotować. No i po tych latach mamy świetny wynik. Dzisiejszym występem zaskoczyli wszystkich – nauczycieli, rodziców, a przede wszystkim samych siebie. Bo oni nigdy nie mieli okazji występować. A dziś zrobili coś takiego, co się wszystkim podobało. I sami byli w szoku, że takie rzeczy potrafią.
Uroczystość prowadzili uczniowie Anna Zandecka i Dominik Wasilewski.
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze