Reklama

Dieta w czasie upałów – mamy dla Was porady

Weekend w całej Polsce mija pod znakiem upałów. Wysokie temperatury nie sprzyjają dobremu samopoczuciu, a wręcz są niebezpieczne dla naszego zdrowia i życia. Mamy dla Was rady, jaką m.in. w tym okresie stosować dietę. O żywieniu w czasie upałów opowiada mgr inż. Marta Ciapczyńska, dietetyczka kliniczna.

Im bardziej lekkostrawne będą nasze posiłki, tym mniej energii organizm będzie zużywał na ich strawienie. Dieta w upalne dni powinna się więc przede wszystkim opierać na sałatkach, chudym mięsie oraz chudym nabiale.  Wskazane są również lekko pikantne dania.

Reklama

- Nie bez przyczyny najwięcej ostrych przypraw używa się w krajach o najbardziej gorącym klimacie – wyjaśnia mgr inż. Marta Ciapczyńska, dietetyczka kliniczna.

- Zawarta w nich kapsaicyna zwiększa potliwość organizmu. Jest to naturalna reakcja, która pozwala na ochłodzenie ciała. Warto więc dodać odrobinę chili do dań serwowanych w upalne dni. 

Kolejnym dobrym wyborem w trakcie gorących dni są węglowodany, których źródłem są warzywa i owoce, bo najmniej wzmagają proces termogenezy poposiłkowej (wzrost wytwarzania ciepła w organizmie po spożyciu pokarmu – przyp. red.). Dodatkowo są one bogate w mikroelementy, w tym sód i potas, które tracimy podczas upałów. Warzywa i owoce składają się również z wody, dzięki czemu poprawiają nawodnienie. Do produktów, które nas schładzają zaliczamy arbuzy, pomidory, ogórki, jabłka, banany, czy gruszki, ale również warzywa psiankowate, jak bakłażan czy papryka, a także produkty strączkowe takie jak tofu czy kiełki.

Reklama

Dieta na upały powinna też bazować przede wszystkim na dużej ilości płynów.

- Nasze dobowe zapotrzebowanie na płyny to około 30 ml na każdy kilogram masy ciała. W upalne dni powinniśmy zwiększyć tę ilość do około 35 ml. Najlepiej, aby 70 proc. naszego zapotrzebowania na płyny pokrywała woda mineralna, która uzupełni ilość elektrolitów traconych z potem – radzi Marta Ciapczyńska.

- Pijmy ją regularnie, małymi łykami – wtedy najlepiej się wchłania. Można dodać do niej sok z cytryny, pomarańczy, miętę lub maliny czy truskawki. Oprócz wody, sięgajmy również po lemoniadę, naturalne soki lub koktajle warzywno-owocowe.

Reklama

Nie bez znaczenia w upalne dni jest również temperatura spożywanych napojów. Optymalna wynosi 16°C. 

- Unikajmy słodkich napojów zarówno gazowanych, jak i niegazowanych. Zamiast zaspokoić pragnienie, dodatkowo będą je wzmagać. Niestety picie alkoholu podczas upałów nie jest też dobrym pomysłem. Etanol hamuje wydzielanie wazopresyny – hormonu odpowiedzialnego za resorpcję zwrotną wody. Alkohol, w połączeniu ze zwiększoną potliwością organizmu w trakcie upałów, może spowodować poważne odwodnienie organizmu – podkreśla dietetyczka.

Reklama

- Sięgając po kawę, nie nawodnimy organizmu, bowiem kofeina podnosząc ciśnienie, działa moczopędnie, wypłukuje z organizmu magnez i potas i zaburza gospodarkę wodno-elektrolitową. Podobnie działa zawarta w czarnej herbacie teina, napoje energetyczne i coca-cola.  Jeśli nie umiemy zrezygnować z kawy, wybierzmy latte lub kawę bezkofeinową.

Gorących dni nie wyobrażamy sobie bez zimnych napoi i lodów. Okazuje się jednak, że nie są najlepszym wyborem.

- Chłodne napoje i lody powodują zwężenie naczyń krwionośnych, co może prowadzić do spowolnienia procesu trawienia. Najnowsze badania pokazują, że spożywanie bardzo chłodnych pokarmów może powodować migreny, również ze względu na obkurczanie naczyń krwionośnych – tłumaczy mgr inż. Marta Ciapczyńska.

Reklama

Podczas upałów nie są też zalecane zarówno słone przekąski, np. chipsy i paluszki, jak i dania typu fast food. Nadmierna ilość soli w diecie może doprowadzić do zwiększonej utraty wody. Trzeba też pamiętać, że nadmiar cukru zakłóca funkcjonowanie nerek i prowadzi do odwodnienia. W upalne dni należy unikać nie tylko batoników, cukier znajduje się bowiem także w pozornie niewinnych produktach, takich jak soki, jogurty owocowe, sosy czy ketchup.

- Latem najchętniej spotykamy się przy grillu, zajadając kiełbaski, karkówkę i szaszłyki. Jednak w czasie upałów nie jest to najlepszy pomysł na posiłek. Białko zwierzęce, zwłaszcza w połączeniu z tłuszczem, jest trudne do przyswojenia i wymaga dużych nakładów energii. Spożycie białek powoduje znaczny wzrost ciepła w organizmie (tzw. termogeneza poposiłkowa) – zaznacza dietetyczka.

Reklama

- Nie musimy całkiem rezygnować z mięsa. Warto jednak zmienić sposób jego przyrządzania, wybierając gotowanie lub duszenie. Latem znakomicie sprawdzi się lekka sałatka z kurczakiem.

Na ,,czarnej liście” diety na gorące dni znajdują się również produkty pełnoziarniste. Trawienie błonnika wiąże się bowiem z dużymi startami energetycznymi, a tym samym ze wzrostem temperatury ciała. Ponadto proces wchłaniania substancji odżywczych z ziaren zabiera z organizmu sporą ilość wody, ponieważ ziarna, suche same w sobie, błyskawicznie absorbują płyny.

Reklama

 

Ile dziennie pijesz wody?

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości