Reklama

Kaźmierska-Małyska na liście do Sejmu RP

Lewica przedstawiła swoje listy wyborcze. Z ostatniego miejsca na liście w okręgu 11 o miejsce w Sejmie RP powalczy Iwona Kaźmierska-Małyska z Mieleszynka pod Wieruszowem.

Iwona Każmierska-Małyska ma 46 lat, jest matką i żoną. Studia ukończyła na Wydziale Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego. Wraz z mężem Zbigniewem prowadzi gospodarstwo rolne, w którym hodują konie huculskie. Jest też prezesem spółki z o.o.

Doświadczenie zawodowe zdobyła pracując w kancelarii adwokackiej, zarządzając ośrodkami wypoczynkowymi, a w późniejszych latach w Urzędzie Marszałkowskim w Łodzi m.in. na stanowisku zastępcy dyrektora kancelarii marszałka Województwa Łódzkiego.

Społecznie pomaga przy różnorodnych projektach...

...pisząc i rozliczając wnioski o dofinansowanie inicjatyw mieszkańców województwa. Pełniła funkcję prezesa zarządu Fundacji na Rzecz Dzieci i Młodzieży „WIKTORIA” oraz była wiceprezesem stowarzyszenia na rzecz rozwoju wsi, prowadzącego szkołę i przedszkole, oraz społecznym pełnomocnikiem Urzędu Miejskiego w Wieluniu. Obecnie jest członkiem komisji rewizyjnej i zespołu nadzorczo-kontrolnego.

Reklama

W 2010 roku została odznaczona przez marszałka sejmu brązowym medalem za długoletnią służbę na rzecz samorządu.

Kandydatka z wieruszowskiego dla portalu kulisy.net tak odpowiada na pytania dotyczące jej startu w wyborach parlamentarnych:

Dlaczego Pani zdecydowała się na start w wyborach parlamentarnych?

- Kandyduję, bo nie mogę bezczynnie patrzeć na to, jak z dnia na dzień coraz bardziej ograniczane są prawa kobiet, jak edukacja naszych dzieci nie ma nic wspólnego z przekazywaniem wiedzy, jak państwowe pieniądze zamiast do działających od lat, na rzecz różnych grup naszego społeczeństwa, organizacji pozarządowych trafiają do „przed chwilą założonych”, a komisje konkursowe są tylko fikcją, a pisząc kolejne wnioski dla OSP, którym staram się pomagać, zastanawiam się, czy tracimy czas, czy wszystko nie zostało już ustalone. Nie godzę się na ponad pół roku oczekiwania w kolejce na wizytę u lekarza specjalisty, ani na łamanie praw pacjenta. Nie godzę się również na ciągłe zwiększanie kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, co nie tylko prowadzi do upadku wielu mikro- i małych przedsiębiorstw, ale zmniejsza możliwość godnego docenienia pracownika przez pracodawcę. Nie godzę się również na brak realnych możliwości dochodzenia swoich praw w sądach, zarówno przez obywateli jak i przedsiębiorców, bo obecne sądownictwo opiera się na przeciąganiu w nieskończoność procedur. I wreszcie nie godzę się na wykorzystywanie spółek Skarbu Państwa do nabijania prywatnych kieszeni rodzin i kolegów.

Reklama

Czy naprawdę wierzy Pani, że z ostatniego miejsca na liście Lewicy może Pani dostać się do parlamentu?

- W dzisiejszych czasach trudno odpowiedzieć na to pytanie, bo z tego co obserwuję ludzie bardzo często boją się wyrażać własne poglądy. Czy liczę na mandat? Liczę na ludzki rozsądek, na to że przy urnie wyborczej Polacy będą pamiętali, że nikt ich nie widzi, nikt nie rozliczy ich z oddanego głosu, że mogą postąpić zgodnie z własnym sumieniem. Kandyduję z ostatniego miejsca z listy Lewicy, ale może dzięki moim wyborcom nie będę ostatnia :) bo przecież mamy piękne powiedzenie, które wszyscy znamy, a zaczyna się słowami „ostatni będą...”

Reklama

Jeśli tak by się stało i rzeczywiście zostałaby Pani posłanką, to jakimi sprawami chciałabym się zająć w sejmie?

- W zasadzie wszystkie wymieniłam powyżej. Obszary związane z edukacją dzieci, młodzieży i dorosłych, działalność organizacji pozarządowych, opieka zdrowotna, dostosowanie obowiązujących przepisów do potrzeb przedsiębiorców, a nie odwrotnie oraz „uzdrowienie” sądownictwa.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości