Nie szukają poklasku, nie pokazują twarzy i nie zabiegają o rozgłos. Dla wieluńskiego Fan Clubu Widzewa Łódź – Czerwona Ziemia Wieluńska pomoc innym jest naturalnym przedłużeniem kibicowskiej pasji. Tym razem anonimowi fani czerwono-biało-czerwonych wsparli schronisko dla zwierząt w Szczytach, udowadniając, że kibicowanie to coś znacznie więcej niż doping na stadionie.
Nie chcą występować przed kamerami ani podpisywać się imieniem i nazwiskiem. Ich znakiem rozpoznawczym od lat pozostaje anonimowość. Mimo to w środowisku sportowym i lokalnej społeczności są doskonale znani. Fan Club Widzewa Łódź – Czerwona Ziemia Wieluńska to grupa kibiców, którzy od lat łączą miłość do łódzkiego klubu z realnym zaangażowaniem społecznym.
Choć sercem są na stadionie przy al. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi, to działają i chcą działać przede wszystkim lokalnie: w Wieluniu i regionie. Ostatnia z ich inicjatyw ponownie skierowała uwagę na tych, którzy sami o pomoc poprosić nie potrafią.
Zima to szczególnie ciężki okres dla bezdomnych zwierząt. Właśnie dlatego wieluńscy kibice Widzewa postanowili wesprzeć Schronisko Zwierząt w Szczytach. Zainicjowana oddolnie zbiórka bardzo szybko spotkała się z dużym odzewem.
– Zima to najgorszy czas dla zwierząt. Wspólnie jako Fan Club Widzewa w Wieluniu postanowiliśmy pomóc pobliskiemu schronisku w Szczytach. Szczerze mówiąc, skala odzewu pozytywnie nas zaskoczyła, a efekty były imponujące – mówi anonimowo jeden z członków Fan Clubu Widzewa Łódź portalowi kulisy.net.
Do schroniska trafiło:
– To pokazuje, jak wielką siłę ma wspólne działanie. My tylko zainicjowaliśmy zbiórkę, a reszta wydarzyła się dzięki ludziom o dobrych sercach – podkreślają wieluńscy kibice.
Historia kibiców Widzewa w Wieluniu sięga wielu lat wstecz. Już w latach 80. i 90., w czasach największych sukcesów klubu, czyli mistrzostw Polski i występów w Lidze Mistrzów, sympatycy czerwono-biało-czerwonych byli widoczni także na Ziemi Wieluńskiej. Przez długi czas była to jednak grupa niezorganizowana, często nieznająca się wzajemnie.
Przełom nastąpił pomiędzy 2009 i 2010 rokiem, kiedy powołano do życia oficjalny Fan Club Widzewa w Wieluniu. Przyjął on nazwę „Czerwona Ziemia Wieluńska”, nawiązującą zarówno do historycznej nazwy regionu, jak i klubowych barw Widzewa Łódź.
– Ludzie mają różne pasje, jedni wędkują, inni interesują się muzyką czy motoryzacją. Naszą pasją od zawsze był Widzew – tłumaczy anonimowo przedstawiciel Fan Clubu.
Przez kilkanaście lat przez struktury wieluńskiego Fan Clubu przewinęło się około 200 osób. Wśród nich byli i są ludzie w różnym wieku oraz z różnych środowisk – uczniowie, pracownicy administracji, osoby prowadzące własne działalności czy pracujący na etacie. Łączy ich jedno: przywiązanie do regionu i do klubu z Łodzi.
Co ciekawe, z Widzewem związani byli także zawodnicy pochodzący z okolic i samego Wielunia, m.in. Marcel Gąsior czy Daniel Maczurek, dla którego gra w łódzkim klubie była spełnieniem kibicowskich marzeń.
Pomoc dla schroniska w Szczytach nie jest jednorazowym działaniem. Czerwona Ziemia Wieluńska od lat angażuje się w różnorodne inicjatywy społeczne i charytatywne. Wśród nich są m.in. akcje krwiodawstwa, pomoc domom dziecka, wsparcie dla zwierząt, wręczanie upominków z okazji Dnia Kobiet, wyprawki szkolne dla uczniów czy promowanie zdrowego trybu życia i aktywności sportowej wśród młodzieży.
Wszystkie akcje finansowane są z własnych składek oraz darowizn od osób i instytucji, które chcą pozostać w cieniu, podobnie jak sami organizatorzy.
– Chcemy podziękować każdej osobie, która nam zaufała i przekazała produkty dla schroniska, a także tym, którzy pomogli w nagłośnieniu zbiórki. Ogromne znaczenie miało też zaangażowanie młodzieży z naszego Fan Clubu, która bez wahania pomogła w transporcie darów – słyszymy anonimowo.
Choć działają dyskretnie, ich aktywność jest widoczna. Fan Club prowadzi profil w mediach społecznościowych, gdzie relacjonuje swoje inicjatywy i zachęca do wspólnego działania. Jak podkreślają jego członkowie, celem jest nie tylko promocja Widzewa w regionie, ale też integracja lokalnej społeczności.
– Fan Club Widzewa w Wieluniu to dziś jedna wielka rodzina. Cieszy nas, że coraz więcej młodych ludzi wybiera sport, wyjazdy na mecze i wspólne działania zamiast siedzenia z telefonem w ręku – dodają kibice.
Na koniec zachęcają również do indywidualnych wizyt w schronisku w Szczytach oraz do wspólnego przeżywania piłkarskich emocji na stadionie Widzewa, nazywanym przez kibiców „Sercem Łodzi”.
Ich działalność pokazuje jedno: prawdziwe kibicowanie nie kończy się na trybunach. Czasem zaczyna się tam, gdzie potrzebna jest zwykła, ludzka pomoc, bez fleszy, bez nazwisk, za to z sercem, w tym wypadku czerwono - biało - czerwonym sercem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
FC Legii Warszawa z Wielunia rozrasta sie z każdym rokiem. Jest na coraz więcej. Tak trzymać
FC Legii Warszawa z Wielunia rozrasta sie z każdym rokiem. Jest na coraz więcej. Tak trzymać