54-latek systematycznie kradł elektronarzędzia z marketu budowlanego. Udało mu się dwa razy, ale w końcu mężczyzna wpadł w ręce policji. Teraz grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
Od jakiegoś czasu do sieradzkich policjantów docierały informacje o złodzieju, grasującym w jednym z marketów budowlanych na terenie Sieradza. Wszystko wskazywało na to, że sprawcą może być 54-latek bez stałego miejsca zamieszkania.
- Jak się okazało, złodziej brał towar z półek, chował go w odzieży i wychodził ze sklepu. Łupem sprawcy padły elektronarzędzia, a łączna wartość strat została oszacowana na ponad 2,2 tys. zł - mówi asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Reklama
Jedną z prób kradzieży narzędzi na kwotę prawie 1,4 tys. zł udaremnił sklepowy ochroniarz. W końcu, 31 stycznia mężczyzna został zatrzymany przez policjantów. Przyznał się do kradzieży.
- Twierdził, że sprzedał towar przypadkowym osobom, a pieniądze przeznaczył na alkohol. Podejrzany usłyszał dwa zarzuty kradzieży i jeden zarzut usiłowania kradzieży - dodaje Kulawiecka.
Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności. 54-latek był już wcześniej notowany przez policję.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze