Za kłusownictwo oraz ubój zwierzęcia niezgodnie z przepisami odpowiedzą dwaj mieszkańcy gminy Osjaków. Wpadli, bo po awanturze o podział mięsa sarny jeden z nich doniósł na drugiego policjantom.
Jak podaje asp. sztab. Katarzyna Grela, rzecznik prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Wieluniu, we wtorek, 14 maja, około 21:00, dyżurny wieluńskiej komendy został poinformowany przez mieszkańca gminy Osjaków, że jego sąsiad upolował sarnę. Funkcjonariusze, którzy pojawili się u mężczyzny, to potwierdzili.
- Mundurowi w miejscu zamieszkania wskazanego 51-latka znaleźli poporcjowane już mięso – relacjonuje policjantka.
Sprawa miała jednak drugie dno, bo szybko wyszło na jaw, iż mężczyzna nie działał sam, tylko ręka w rękę ze…. zgłaszającym 74-latkiem.
- Mężczyźni najpierw zabili sarnę, którą ranną znaleźli przy ogrodzeniu, a następnie oprawili martwe zwierzę – opowiada o przebiegu zdarzeń rzeczniczka wieluńskich mundurowych.
- Później doszło pomiędzy nimi do kłótni, odnośnie podziału pozyskanego w ten sposób mięsa.
74-latek chwycił za telefon, myśląc, że wrobi sąsiada, a sam uniknie odpowiedzialności. Nic bardziej mylnego.
- Obaj mężczyźni zostali zatrzymani przez policjantów i umieszczeni w policyjnym areszcie – informuje asp. sztab. Grela.
- Usłyszeli już zarzuty kłusownictwa z ustawy prawo łowieckie oraz zabicia zwierzęcia wbrew przepisom ustawy o ochronie zwierząt.
Reklama
Mężczyznom grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze