Do nietypowej kradzieży doszło kilka dni temu na terenie gminy Zduńska Wola. Służba drogowa poinformowała policję, że ktoś ukradł z drogi pachołki. Okazało się, że sprawcami byli młodzi mężczyźni, którzy zrobili to... w ramach zakładu.
Do zdarzenia doszło w nocy z 4 na 5 września. Wtedy to do dyżurnego policji zadzwonił pracownik Powiatowego Zarządu Dróg w Zduńskiej Woli, który poinformował o kradzieży 12 pachołków drogowych. Do kradzieży doszło na terenie gminy Zduńska Wola, gdy pracownicy wykonywali prace związane ze znakowaniem drogi.
Policjanci szybko ustalili, że sprawcami kradzieży było kilku młodych mężczyzn, którzy poruszali się dwoma samochodami - mercedesem i nissanem. Dokładnie było to sześć osób w wieku od 18 do 20 lat, wszyscy to mieszkańcy powiatu zduńskowolskiego.
- Mężczyźni potwierdzili, że tego feralnego wieczoru, spotkali się na jednym z parkingów, po czym poruszając się dwoma samochodami jeździli bez celu po terenie miasta i gminy Zduńska Wola. Podczas nocnej przejażdżki wpadli na nietypowy pomysł, aby założyć się, która ekipa, z którego samochodu zbierze więcej pachołków. Od słów przeszli do czynów - tłumaczy mł. asp. Paulina Matysiak z Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli.
W sumie kradzieży dokonało trzech mężczyzn, ale żaden z nich nie był w stanie wskazać pomysłodawcy. W bagażniku nissana policjanci znaleźli skradzione pachołki, które wróciły do właściciela. Sprawcy odpowiedzą teraz za popełnione wykroczenie przed sądem. Grozi im kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny w wysokości do pięciu tysięcy złotych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze