Reklama

Nalot antyterrorystów na seks-biznes w Tychach! Taksówkarz dowoził na prostytucję, klient brutalnie obrabowany w agencji

To koniec nielegalnego „seks-biznesu”, który przez ostatnie cztery lata kwitł w Tychach. Śląscy kryminalni, przy wsparciu kontrterrorystów, rozbili zorganizowaną grupę czerpiącą zyski z prostytucji. Wśród zatrzymanych są nie tylko właściciele agencji, ale też taksówkarz, który „dowoził” im klientów. Co działo się za zamkniętymi drzwiami? Śledczy mówią wprost o praniu brudnych pieniędzy, a nawet brutalnym rozboju na jednym z gości.

Sprawa jest poważna, a akcja policji była zakrojona na szeroką skalę. Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego KWP w Katowicach połączyli siły z kolegami z Tychów. Wsparcia udzielili im śląscy antyterroryści, co sugeruje, że spodziewano się oporu lub obecności niebezpiecznych osób.

Nalot w czterech miastach

Do zatrzymań doszło jednocześnie na terenie Tychów, Kobióra, Świętochłowic i Katowic. Służby uderzyły w grupę, która od co najmniej 2020 roku prowadziła w Tychach agencję towarzyską. Cel był jeden: zarabianie na usługach seksualnych świadczonych przez zatrudnione tam kobiety.

Reklama

Bilans akcji to sześć zatrzymanych osób w wieku od 24 do 58 lat. To trzy kobiety i trzech mężczyzn. W „sieci” wpadli wszyscy kluczowi gracze tego biznesu:

  • właściciele lokalu,

  • menedżerka zarządzająca interesem,

  • ochroniarz pilnujący porządku,

  • taksówkarz.

Taksówkarz w układzie i haracz od kobiet

Ustalenia Prokuratury Okręgowej w Gliwicach rzucają nowe światło na to, jak działał ten mechanizm. Kobiety pracujące w agencji nie mogły zatrzymać całego zarobku dla siebie. Musiały oddawać znaczną część pieniędzy szefostwu. Co ciekawe, w proceder zamieszany był taksówkarz. Jego rolą było przywożenie klientów do lokalu, za co również otrzymywał „działkę” z pieniędzy zarobionych przez prostytutki.

Reklama

Sytuacja w lokalu nie zawsze była jednak „biznesowa”. Zatrzymanym postawiono zarzuty nie tylko ułatwiania prostytucji i czerpania z niej korzyści. Na liście przestępstw znalazło się pranie brudnych pieniędzy oraz rozbój na jednym z klientów.

Gotówka, telefony i areszt

Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli dowody, które pogrążyły podejrzanych. Zarekwirowano telefony komórkowe, laptopy, a także – co kluczowe – „zeszyty” z zapiskami rozliczeniowymi i kasę fiskalną. W ręce mundurowych wpadło też ponad 21 tysięcy złotych w gotówce oraz waluta obca.

Reklama

Sąd nie miał wątpliwości co do wagi zebranych dowodów. Trójka podejrzanych (najmłodsza 24-latka oraz mężczyźni w wieku 31 i 58 lat) trafiła już do tymczasowego aresztu na 3 miesiące. Pozostała trójka ma dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju i musiała wpłacić poręczenie majątkowe.

Za udział w grupie przestępczej i czerpanie korzyści z nierządu grozi im teraz nawet 10 lat więzienia. Policja zaznacza, że sprawa ma charakter rozwojowy i nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

Choć opisywana sprawa dotyczy Śląska, niestety podobne dramaty rozgrywają się również bliżej nas. Przypominamy, że niedawno informowaliśmy o wstrząsającym procederze, który miał miejsce na terenie powiatu pajęczańskiego, w tym w Działoszynie. Tamtejsza grupa przestępcza działała wyjątkowo brutalnie, zajmując się werbowaniem kobiet i siłą zmuszając je do prostytucji. O kulisach tej sprawy przeczytacie w artykule: Werbowali kobiety i zmuszali je do prostytucji - część grupy mieszkała na terenie Działoszyna

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/12/2025 13:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości