Od 1 lipca dyrektorem Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego w Gromadzicach jest Barbara Mazur. Związana z nim jest już od wielu lat. Przez ostatnich kilkanaście miesięcy była tu pełniącą obowiązki dyrektora.
Barbara Mazur z placówką w Gromadzicach zawodowo zetknęła się po raz pierwszy w 1995 roku. Wtedy, po ukończeniu 5-letnich studiów magisterskich na Uniwersytecie Opolskim w zakresie nauczania początkowego, podjęła tu pracę i była wychowawczynią w internacie. Po dwóch latach została mamą i poszła na urlop wychowawczy. Potem do Gromadzic nie wróciła.
- Nie miałam wtedy jeszcze ukończonej pedagogiki specjalnej i dlatego nie posiadałam uprawnień do pracy z osobami z niepełnosprawnością – mówi.
W 2000 roku rozpoczęła pracę w Szkole Podstawowej w Niedzielsku. Uczyła tam w klasach I – III. Po dziewięciu latach została dyrektorem tej placówki, ale już po roku zrezygnowała z tej funkcji.
W 2011 r. przeszła do pracy w Szkole Podstawowej nr 2 w Wieluniu. W tym czasie została mamą po raz drugi. Po urlopie wychowawczym już tu nie wróciła. Ponownie podjęła pracę w ośrodku w Gromadzicach i podobnie jak wcześniej, w charakterze wychowawcy w internacie.
- W tamtym okresie dyrektorem ośrodka był pan Andrzej Lach – mówi Barbara Mazur. - Przecudny przełożony i człowiek, dla wszystkich – dzieci, rodziców, pracowników. Kierował ośrodkiem przez 40 lat. Dla mnie był ikoną. Wiele się od niego nauczyłam. Teraz jest na emeryturze.
Po Andrzeju Lachu, przez ponad cztery lata, placówką kierował Mirosław Kubiak.
W lutym 2023 r. pełnienie obowiązków dyrektora powierzono Barbarze Mazur.
- Dla mnie w tym pierwszym okresie najtrudniejsze było dokończenie realizowanego tu dużego projektu „Dostępna szkoła” – wspomina. - Czas nas gonił, wszystko trzeba było robić w terminie. Nieraz przyszedł jakiś zamówiony towar, który nie spełniał naszych wymagań, więc trzeba było go odesłać. Ale dzięki współpracy z nauczycielami, całym zespołem zajmującym się tym projektem, udało się wszystko pomyślnie zakończyć i rozliczyć. To pełnienie obowiązków dyrektora nie sprawiało mi większych problemów, bo przecież kierowałam już szkołą w Niedzielsku. I wiedziałam, że to większa odpowiedzialność, bo odpowiada się za budżet, za wszystkich nauczycieli, uczniów, a nie tylko za swoją grupę. Trzeba współpracować z rodzicami, organem prowadzącym, kuratorium oświaty, a więc dużo szerszym kręgiem osób. I ta współpraca musi być dobra.
W kwietniu Barbara Mazur wygrała konkurs na dyrektora Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego w Gromadzicach. Akt powołania na to stanowisko otrzymała podczas powiatowej uroczystości zakończenia roku szkolnego.
Jakie są plany pani dyrektor na najbliższą przyszłość?
- Na pewno chciałabym dużo zrobić, ale wszystkie prace wiążą się z funduszami, bo każda inicjatywa pociąga za sobą koszty – mówi. - Przede wszystkim chcę, aby była zrobiona nowa elewacja naszego budynku i ocieplony dach. Mamy też trochę mało pomieszczeń, aby umieścić tu wszystkie dzieci, które chcielibyśmy przyjąć. Coraz więcej uczniów jest ze sprzężeniami, a wtedy klasy są mniej liczne. Bo zgodnie z przepisami, w klasie może być do czterech uczniów. Podobnie jest w internacie, jeżeli nie ma miejsca do spania, to nie mogę przyjąć dziecka i dostawić łóżka, bo nie pozwalają na to przepisy sanepidu i prawa oświatowego. A nie chciałabym odsyłać rodzica z dzieckiem, dlatego że u nas nie ma możliwości przyjęcia.
Obecnie do ośrodka w Gromadzicach uczęszcza 52 podopiecznych nie tylko z powiatu wieluńskiego, ale też ze Złoczewa, a nawet z Opola i Piotrkowa Trybunalskiego. Ci z dalej położonych miejscowości korzystają z internatu.
- Internat to ważny element ośrodka – podkreśla Barbara Mazur. - Tam też prowadzone są różne zajęcia, kółka zainteresowań. Również w nim dzieci przygotowują się do dorosłego życia. Ścielą łóżka, sprzątają, uczą się obowiązkowości, odpowiedniego zachowania, higieny i współpracy w grupie. Bo rodzice często nie mają na to czasu albo też, ze względu na niepełnosprawność, nie wymagają tego od swoich pociech. A później, gdy dziecko przyjedzie z internatu do domu, okazuje się, że potrafi odkurzać, wyprasować odzież, poskładać ją w szafce, zrobić kanapki, czy herbatę.
Barbara Mazur od urodzenia mieszka w Wieluniu. Pochodzi z rodziny nauczycielskiej. Interesuje się psychologią, muzyką, tańcem. Kiedyś była nawet instruktorką tańca.
- Dla mnie wielką zagadką są dzieci ze spektrum autyzmu – nie ukrywa. - Bardzo chciałabym wiedzieć, dlaczego tak się zachowują. I w tym kierunku staram się pozyskiwać różnorodną wiedzę.
Na razie, zgodnie z aktem powołania, dyrektorem będzie do 31 sierpnia 2028 r.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze