Zmarł Zygmunt Boryczka, ceniony nauczyciel wychowania fizycznego w Zespole Szkół nr 1 w Wieluniu oraz wieloletni działacz i trener siatkarski. Przegrał walkę z chorobą nowotworową.
3 marca, w wieku 62 lat zmarł Zygmunt Boryczka - nauczyciel wychowania fizycznego, wychowawca wielu pokoleń młodzieży oraz aktywny działacz sportowy w Wieluniu. Chorował na nowotwór. Informacja o jego śmierci poruszyła lokalną społeczność.
Od 2005 roku był związany z Zespołem Szkół nr 1 w Wieluniu, gdzie pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego. Był założycielem klub sportowego SKS Aktywni ZS1 i pełnił funkcję jego prezesa do 2023 roku. Zrezygnował z tej roli wyłącznie z powodu pojawiających się wówczas problemów ze zdrowiem. Wspierał szkołę przy wielu projektach, w tym budowie nowej hali sportowej.
- Ja osobiście wspominam Zygmunta jako świetnego kolegę, bardzo kompetentnego człowieka, który też bardzo dużo pomógł przy budowie hali. Był bezpośrednim konsultantem merytorycznym. Zawsze można było na niego liczyć. Był pracowity i oddany szkole - mówi dyrektor Zespołu Szkół nr 1 w Wieluniu Elżbieta Urbańska-Golec.
We wrześniu nie wrócił już do szkoły. Jego stan zdrowia w ostatnich tygodniach był poważny. Społeczność ZS 1 w Wieluniu odczuwa głęboki smutek. Jeszcze niedawno świętowano sportowe sukcesy uczniów, które poświęcono właśnie jemu.
- Jest nam bardzo smutno. Jeszcze wczoraj i przedwczoraj Zespół Szkół nr 1 powrócił na szczyt siatkówki powiatowej. Zarówno dziewczyny, jak i chłopcy wygrali mistrzostwa i oba te sukcesy zostały dedykowane Zygmuntowi. Była nawet taka kartka z napisem ,,Zyga nr 1", a dzisiaj jest tak jakoś cicho w szkole. Jesteśmy smutni - mówi łamiącym się głosem szefowa placówki.
Zygmunt Boryczka aktywnie działał także w lokalnym środowisku siatkarskim. Przez wiele lat organizował amatorskie rozgrywki w ramach Wieluńskiej Ligi Siatkówki, integrując miłośników tego sportu z całego regionu.
Był również trenerem w klubach WKS Wieluń oraz Siatkarz Wieluń. Prowadził zarówno zespoły juniorskie, jak i drużynę seniorów, przyczyniając się do rozwoju młodych talentów. Wśród jego wychowanków znalazł się m.in. Mariusz Wlazły, który później osiągnął międzynarodowe sukcesy w siatkówce. Jedną z jego inicjatyw był również Bieg Pamięci.
Środowisko siatkarskie w Wieluniu odczuwa głęboką stratę po odejściu Boryczki.
- Bardzo jest nam z tego powodu przykro. To był człowiek, który przez ponad 20 lat był twórcą wszystkiego, co działo się w naszym środowisku siatkarskim. Wspólnie rozwijaliśmy siatkówkę - od amatorskich lig po szkolne rozgrywki. Był członkiem naszego stowarzyszenia w różnych konfiguracjach jakie ono było. Do samego końca nas wspierał, we wszystkich imprezach, które organizowaliśmy - tłumaczy Mariusz Grabczak, prezes WKS Wieluń.
- Był kierownikiem obozów siatkarskich, wychowawcą i trenerem, spod którego ręki wyszło wielu utalentowanych zawodników i zawodniczek, przede wszystkim wychowanych na dobrych ludzi. Myślę, że jest to ogromna strata dla środowiska siatkarskiego - stwierdza kierownik klubu.
Odejście Zygmunta głęboko poruszyło całe środowisko siatkarskie.
- To jeszcze za wcześnie, żeby tacy ludzie odchodzili. Jest to dla nas cios. Był to dobry przyjaciel, wielki kolega. Wspominamy go i będziemy wspominać. Na najbliższym meczu chcemy uczcić pamięć o Zygmuncie minutą ciszy. Żal kiedy świat odbiera takich ludzi. Jeszcze nie teraz... - kończy Grabczak.
Dla wielu uczniów i zawodników był nie tylko nauczycielem czy trenerem, ale przede wszystkim mentorem i autorytetem. Jego zaangażowanie, pasja oraz oddanie sportowi pozostaną w pamięci społeczności szkolnej i sportowej.
Śmierć Zygmunta Boryczki pozostawia ogromną pustkę w całym powiecie wieluńskim.
- Zaangażowany wychowawca młodzieży, działacz sportowy, trener. Inicjował dużo różnych wydarzeń sportowych dla całego środowiska Wielunia. Na pewno będzie nam go brakowało. Dla całego powiatu wieluńskiego jest to ogromna strata - podkreśla wicestarosta powiatu wieluńskiego Krzysztof Dziuba.
Rodzinie oraz bliskim składamy szczere wyrazy współczucia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze