W tym roku Katarzyna Wosiewicz z Jasnej Góry mocno włączyła się w życie społeczne swojej gminy. W kwietniu została radną gminną, a od sierpnia kieruje również sołectwem, w którym mieszka.
Na sołectwo to składają się trzy odrębne, choć blisko siebie leżące miejscowości – Jasna Góra, Orzechowiec i Poręby. Wybory sołtysa odbyły się tu w czerwcu. O funkcję tę ubiegały się trzy osoby – dotychczasowa sołtyska Grażyna Ptak oraz Lucyna Kryściak i właśnie Katarzyna Wosiewicz.
- Kiedy szłam na zebranie, nie myślałam o kandydowaniu – mówi nowa sołtys. - Z nikim na ten temat wcześniej nie rozmawiałam. To wynikło już tam, na miejscu. Ktoś powiedział: „Jesteś radną, to czemu nie możesz być też sołtysem”. No i wyraziłam zgodę. W naszej gminie takich przypadków jest więcej.
Frekwencja na zebraniu była bardzo niska. Na 166 uprawnionych, w głosowaniu uczestniczyło tylko 11 osób. W pierwszej turze nikt nie otrzymał wymaganej większości. Do drugiej przeszły Katarzyna Wosiewicz i Grażyna Ptak. Tutaj uzyskały odpowiednio 6 i 5 głosów.
- Niestety, frekwencja była taka, jaka była – stwierdza z przykrością Katarzyna. - Ale mam nadzieję, że na kolejnych zebraniach będzie ona się poprawiać. Bardzo zależy mi na tym i to też stawiam sobie jako jedno z zadań. Bo nie chodzi o to, aby grupka ludzi decydowała za ogół.
Sołectwo bardzo ściśle związane jest z Komornikami. Tam znajdują się kościół, szkoła, sklep, do których uczęszczają mieszkańcy Jasnej Góry, Orzechowca i Poręb. Działają również w tamtejszej Ochotniczej Straży Pożarnej i Kole Gospodyń Wiejskich.
- Chociaż tworzymy samodzielne sołectwo, to jesteśmy jakby takim przysiółkiem Komornik – mówi dalej Katarzyna. - Większość naszego życia sołeckiego toczy się właśnie w Komornikach. Tam przy kościele jest budynek, gdzie można się spotykać. Tam też ci wszyscy, którzy chcą działać społecznie, mogą się wykazać. Bo u nas nie ma nawet miejsca na spotkania. Gdy zostałam sołtysem i przeanalizowałam różne sprawy z tym związane, to uświadomiłam sobie, że jest u nas bardzo dużo młodych osób, ale wiele z nich nie uczestniczy aktywnie w tym życiu. Myślę więc, że jednym z naszych zadań, będzie ich zaktywizowanie, by też do takiej działalności się włączyli. Ale chcielibyśmy również zacząć robić coś wspólnie w naszym sołectwie, aby integrować ludzi.
Na początek utworzono grupę na messengerze, w Internecie. Dzięki temu mieszkańcy sołectwa mogą łatwiej i szybciej się porozumiewać, dowiadywać o inicjatywach, planowanych zebraniach. I ciągle ta grupa się rozbudowuje.
- W czasie rozmów z mieszkańcami pojawiają się pomysły, aby przynajmniej raz w roku zrobić jakąś imprezę integracyjną dla naszych ludzi – uśmiecha się sołtyska. - Na razie na świeżym powietrzu, bo teraz nie mamy pomieszczenia, gdzie moglibyśmy ją zorganizować. A w plenerze dużo takich imprez da się zrobić.
Ale takie działania to na razie plany. A rzeczą, która już za nowej pani sołtys została zrealizowana, jest podział przyszłorocznego funduszu sołeckiego. Wynosi on niecałe 26 tys. zł. Większą część tej kwoty mieszkańcy przeznaczyli na utworzenie placu zabaw, dla którego nie ma jeszcze lokalizacji oraz oświetlenie jednej z dróg łączących Orzechowiec z Jasną Górą.
- Nasze sołectwo znajduje się w bardzo urokliwej okolicy – podkreśla Katarzyna. - Mamy blisko las. Jest cicho i spokojnie, daleko od ruchliwych dróg. Dlatego też dużo osób aktywnie uprawia tu sport, jeździ na rowerze. Myślę więc, że oświetlenie tego łącznika służyć będzie nie tylko naszym mieszkańcom, ale również osobom spoza sołectwa, którzy tędy jeżdżą.
Jednak potrzeb jest dużo więcej. Katarzyna Wosiewicz myśli już o nowej nawierzchni na drodze przez Jasną Górę. Bo dotychczasowa została trochę zniszczona przez ciężki sprzęt w czasie budowy nowych dróg przez Orzechowiec i Poręby.
- Ale tego nie zrobimy sami z naszych funduszy sołeckich – przyznaje. - Bo to już jest inwestycja, którą na pewno musi wspomóc gmina. A na razie udało się zrealizować wniosek, jaki złożyłam do urzędu o usunięcie drzew rosnących na terenie domu dziecka, które zagrażały bezpieczeństwu na drodze przez Jasną Górę. Teraz czekamy jeszcze na założenie odblasków na czterech słupach oświetleniowych stojących przy nowej drodze na Orzechowcu, bo o to też wnioskowałam.
W realizacji wszelkich zamierzeń, których celem jest to, aby ludziom żyło się tu coraz lepiej, przyjemniej i bezpieczniej, nowej sołtys pomagać będzie rada sołecka w składzie: Lucyna Kryściak (przewodnicząca), Urszula Marek i Danuta Klyta.
- Rada jest super – kończy nasza rozmówczyni. - Dwie z pań działają w kole gospodyń, więc potrafią wiele rzeczy zorganizować, lubią pracę społeczną. Myślę, że razem sobie poradzimy.
Katarzyna Wosiewicz ma 47 lat i pracuje w banku. Lubi aktywny wypoczynek – jeździ na rowerze, spaceruje. W domu natomiast wolny czas przeznacza na czytanie książek i szydełkowanie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze