Pod koniec lipca ub.r. w Lipiu doszło do dwóch wypadków drogowych na tym samym skrzyżowaniu. Miejsce zdarzeń skontrolowała wówczas Komisja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, która uznała, że droga jest prawidłowo oznakowana. Niedawno jednak w tym newralgicznym punkcie został zamontowany nowy, podświetlany na panel fotowoltaiczny, znak ,,stop”.
28 lipca ub.r. w Lipiu osobówka zderzyła się z samochodem ciężarowym. Kierująca skodą superb, 44-letnia mieszkanka Wrocławia, nie udzieliła pierwszeństwa przejazdu i uderzyła w pojazd ciężarowy daf, który prowadził 28-latek z powiatu pajęczańskiego. Oboje zostali zabrani do szpitala. Na szczęście nic poważnego im się nie stało, w chwili wypadku byli trzeźwi. Do kolejnego groźnego zdarzenia w tym samym miejscu doszło trzy dni później.
- Kierowca osobowego mercedesa, 39-latek z Radomska, na skrzyżowaniu nie udzielił pierwszeństwa przejazdu motocyklowi marki NSU, którym kierował 56-letni mieszkaniec powiatu kłobuckiego – relacjonował wówczas mł. asp. Marcin Pawełoszek, rzecznik KPP w Pajęcznie.
- Motocyklista przewrócił się na jezdnię, a jadący za nim, drugim motocyklem, 52-letni mieszkaniec Działoszyna najechał na niego.
Motocykliści z ogólnymi obrażeniami ciała trafili do szpitala. Jeden z nich został przetransportowany przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Uczestnicy tego zdarzenia również nie byli pod wpływem alkoholu.
Po tych groźnych wydarzeniach skrzyżowanie z miejscowością Pierzyny Małe skontrolowała Komisja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.
- Oznakowanie nie budzi jednak zastrzeżeń, są tam wszystkie znaki, ustąp pierwszeństwa, stop, ostrzeżenie o zakręcie – informowała w ubiegłym roku Barbara Gabara-Szczepańska, odpowiedzialna za obsługę techniczną Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.
- Odnoszę wrażenie, że kierowcom wydaje się, że tam nie ma drogi podporządkowanej, tylko jest zakręt i są po prostu nieuważni. Natomiast droga jest jak najbardziej prawidłowo oznakowana.
Jednym z pomysłów na poprawę bezpieczeństwa na newralgicznym skrzyżowaniu był zakup i montaż pulsacyjnego znaku ,,stop”. W tym roku dotychczasowy znak został wymieniony na podświetlany na panel fotowoltaiczny znak ,,stop”, który kosztował 8 tys. 499 zł brutto.
- Nie było potrzeby zmieniać projektu organizacji ruchu, tylko znak ,,stop” został zamieniony po prostu na inny. W ubiegłym roku podjęliśmy taką decyzję o wymianie, była to dość długa procedura, jeśli chodzi o kwestie zamówienia, dlatego dopiero całkiem niedawno zainstalowano nowy znak – wyjaśnia Gabara-Szczepańska.
- Oznakowanie było tam dobre, czy teraz nowy znak coś zmieni. Przede wszystkim kierowcy muszą być czujni, uważać, jest to oznakowanie po to, żeby się do niego stosować.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze