Tragicznie mogła zakończyć się historia 16-letniej mieszkanki powiatu radomszczańskiego, która podczas wakacji w Łebie weszła do morza, gdzie zasłabła i znalazła się pod wodą. Dziewczyna została uratowana tylko dzięki szybkiej reakcji ratowników, którzy wyciągnęli nastolatkę na brzeg. Szybko wyszło na jaw, że 16-latka jest kompletnie pijana.
Do wspomnianego zdarzenia doszło na jednej z łebskich plaż na początku lipca. Około południa służby SAR-u, ratownicy WOPR, strażacy i policjanci interweniowali w sprawie topiącej się nastolatki. Gdy tylko służby wyciągnęły dziewczynę z wody - ratownicy szybko zorientowali się, że jest ona kompletnie pijana. Miała 1,5 promila alkoholu w organizmie.
- Ratownicy WOPR i SAR natychmiast udzielili 16-latce pierwszej pomocy przedmedycznej i wspólnie ze strażakami przetransportowali ją quadem do karetki pogotowia. Dziewczyna w stanie niezagrażającym jej życiu została przewieziona do szpitala - komentuje st. asp. Marta Szałkowska, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Lęborku.
Reklama
Początkowo media obiegła informacja, jakoby nastolatka była mieszkanką województwa mazowieckiego, a na wakacjach przebywała w towarzystwie swojego 16-letniego chłopaka i członków jego rodziny z województwa łódzkiego. Reporterzy portalu Kulisy.net ustalili, że to nieprawda - wszyscy są mieszkańcami powiatu radomszczańskiego. Informacje tę - po sprawdzeniu danych - potwierdziła oficer prasowa lęborskiej policji.
Pieczę nad pijaną nastolatką sprawowała matka jej chłopaka. Przyszła teściowa dziewczyny miała pod opieką jeszcze czworo dzieci w wieku od pięciu do trzynastu lat. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt... że 37-latka była jeszcze bardziej pijana, niż sama nastolatka. Przeprowadzone przez policjantów badanie alkotestem wykazało obecność w organizmie 37-letniej kobiety prawie 2,5 promila alkoholu.
- Policjanci zaopiekowali się małoletnimi do czasu przyjazdu na miejsce ich ciotki. 37-latka usłyszy wkrótce najprawdopodobniej zarzuty narażenia dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, przestępstwa zagrożonego karą 5 lat pozbawienia wolności. O całej sprawie poinformowany został już sąd rodzinny. Ponadto mundurowi wyjaśniają, kto udostępnił 16-latce alkohol - dodaje st. asp. Marta Szałkowska.
Mundurowi po raz kolejny apelują o zachowanie zdrowego rozsądku nad wodą. Przypomnijmy, że kilka dni temu zmarł 29-latek z Nowych Gajęcic (gm. Pajęczno). Mężczyzna został wyciągnięty z morza w Łebie w stanie krytycznym. Mimo kilkudniowej walki na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej - życia mężczyzny nie udało się uratować. Choć historia nastolatki ma nieco szczęśliwsze zakończenie - powinna stanowić ona poważną przestrogę dla wszystkich wczasowiczów.
- Nie wolno korzystać z kąpielisk, będąc pod wpływem alkoholu. Daje on złudne przeświadczenie nieograniczonych możliwości, a także osłabia organizm i jest jedną z głównych przyczyn utonięć. Ponadto pod żadnym pozorem nie spożywajmy alkoholu, gdy mamy pod opieką dzieci. W ten sposób narażamy siebie nie tylko na odpowiedzialność karną, ale przede wszystkim możemy doprowadzić do tego, że nasz podopieczny znajdzie się w niebezpieczeństwie - kończy rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Lęborku.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze