Reklama

Pijany kierowca ciężarówki jechał wężykiem po S8 - miał prawie 3,5 promila alkoholu!

Kompletnym brakiem odpowiedzialności popisał się 30-letni kierowca z powiatu wieluńskiego, który jechał ciężarówką z naczepą mając prawie 3,5 promila alkoholu w organizmie! Mężczyzna spowodował kolizję, a zatrzymali go świadkowie jego "drogowych wyczynów". 

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 16 września po godz. 17. Na komendę policji zadzwonili świadkowie, którzy poinformowali, że na trasie S8 w kierunku Warszawy znajduje się ciężarówka z naczepą, która jedzie "wężykiem". Kierowca zjeżdżał na pobocze i pas zieleni, nie trzymał pasa ruchu, stwarzając tym samym zagrożenie na drodze.

Jeden ze świadków jechał za ciężarówką, aby zatrzymać kierowcę w dogodnym momencie. W pewnym momencie ciężarówka, przy zjeździe z S8, uderzyła w bariery ochronne. 

- Świadek widząc, że ciężarówka zatrzymała na przystanku autobusowym w miejscowości Walichnowy podszedł do kierowcy. Od mężczyzny od razu wyczuł silną woń alkoholu i natychmiast wyciągnął kluczyki ze stacyjki udaremniając mu dalszą jazdę. Pomocy świadkowi udzieliło dwóch innych mężczyzn - mówi st. asp. Piotr Siemicki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie. 

Reklama

Okazało się, że 30-letni mieszkaniec powiatu wieluńskiego ma prawie 3,5 promila alkoholu w organizmie. Oprócz ciągnika siodłowego i naczepy, uszkodzeniu uległy też bariery ochronne. Kierowca stracił swoje uprawnienia, wkrótce stanie przed sądem. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do trzech lat więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości