Reklama

Pijany przewoził narkotyki. Wpadł na parkingu

Kryminalni nieustannie monitorują lokalne środowisko przestępcze w celu wychwycenia każdej próby naruszenia prawa. Ostatnio mundurowi wpadli na trop 37-latka, który może mieć związek z posiadaniem nielegalnych substancji. Szybko się okazało, że przypuszczenia mundurowych nie były przypadkowe.

W ubiegłym tygodniu (19 marca) na parkingu w centrum Sieradza funkcjonariusze podjęli interwencję wobec 37-letniego kierowcy volkswagena. Mężczyzna był wyraźnie zdenerwowany rozmową z policjantami. Mundurowi szybko odkryli powód jego zakłopotania.

W kieszeniach 37-latka funkcjonariusze znaleźli substancje psychoaktywne i susz roślinny. Mężczyzna oświadczył, że narkotyki należą do niego i posiada je na własny użytek.

- Kolejne zakazane substancje policjanci znaleźli w jego mieszkaniu. Śledczy zabezpieczyli kolejne torebki z zakazanymi substancjami oraz słoik z suszem roślinnym. Wstępne badanie potwierdziło, że było to ponad 100 gramów środków psychoaktywnych i około 30 gramów marihuany - komentuje asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.

Reklama

To jednak nie koniec kłopotów 37-letniego mieszkańca Sieradza. W trakcie rozmowy mundurowi wyczuli od niego woń alkohol. Badanie stanu trzeźwości wskazało, że miał on w organizmie prawie 1,3 promila alkoholu. 

Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. Teraz odpowie przed sądem nie tylko za posiadanie środków odurzających, ale także za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Oprócz utraty prawa jazdy 37-latkowi grozi wysoka grzywna, a nawet kara więzienia.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama