Reklama

Podbijał badania techniczne, choć pojazdy nie pojawiały się na stacji diagnostycznej - 68-latkowi grozi kilka lat więzienia

68-latek w teorii wykonywał badania techniczne pojazdów, mimo tego, że część z nich w ogóle nie pojawiała się na stacji diagnostycznej. Mężczyzna usłyszał już zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych oraz poświadczania nieprawdy w dokumentach. 

Cała sytuacja wydarzyła się na terenie jednej ze stacji diagnostycznych w powiecie piotrowskim. Jak ustalili śledczy, 68-letni diagnosta poświadczał w dokumentach sprawność techniczną pojazdów, mimo, że nie przeprowadzono ich badań. W wielu przypadkach samochody nie pojawiały się na stacji diagnostycznej. Takim działaniem wydawana była decyzja dopuszczająca te pojazdy do ruchu drogowego, pomimo faktu, że pojazdy nie przyjechały na stację diagnostyczną i fizycznie nie miały przeprowadzonego badania technicznego, a tym samym stan techniczny nie był zweryfikowany.

- Działanie to było szczególnie niebezpieczne, ponieważ na drogi mogły trafiać samochody w złym stanie technicznym. Stwarzało to realne zagrożenie dla kierowców, pasażerów oraz innych uczestników ruchu drogowego - mówi mł. asp. Mateusz Piliński z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. 

Reklama

W trakcie czynności zabezpieczono liczne dokumenty, w tym dowody rejestracyjne oraz zaświadczenia o przeprowadzonych badaniach technicznych. 68-latek został zatrzymany i usłyszał zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych oraz poświadczania nieprawdy w dokumentach. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Decyzją prokuratora wobec podejrzanego zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji oraz zakaz opuszczania kraju.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości