Reklama

Pomoc przyszła niespodziewanie

Dziesięć rodzin z gminy Pątnów skorzystało z nieoczekiwanej, dodatkowej pomocy, jaką zorganizowała dla nich firma Prymus Edukacja z Katowic. Pośredniczył w tym Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Pątnowie.

 

W kwietniu wspomniana firma skontaktowała się z GOPS-em i zaproponowała, że przeprowadzi zbiórkę pieniędzy wśród tutejszych przedsiębiorców i że będzie można za nie kupić potrzebne rzeczy rodzinom korzystającym z pomocy ośrodka.

- I zapytała, czy chcemy przystąpić do tej akcji – mówi Anna Przydacz, kierowniczka GOPS-u. - Byliśmy zaskoczeni tą propozycją i podeszliśmy do niej z rezerwą. Obawialiśmy się, że mogą to być jacyś naciągacze. Sprawdziliśmy firmę w Internecie, to czy jest wiarygodna. Znaleźliśmy tam informacje, że w podobny sposób współpracowała z wieloma innymi ośrodkami pomocy i instytucjami na terenie całego kraju. Wszystkie opinie były pozytywne. Dodatkowo przedzwoniłam do jednego z ośrodków i tam dowiedziałam się, że faktycznie, firma organizuje takie zbiórki środków finansowych na zakup rzeczy dla rodzin w potrzebie. Skontaktowałam się też ze szkołą na Wybrzeżu, która zamieściła podziękowanie za udzieloną jej pomoc. Dyrekcja potwierdziła, że uzyskała stamtąd wsparcie w określonej wysokości i powiedziała, że spokojnie można do tej akcji przystąpić. I tak też zrobiłyśmy.

Reklama

Prymus Edukacja rozpoczęła zbiórkę pieniędzy. Nawiązała kontakt z przedsiębiorcami z gminy Pątnów, którzy przekazywali jej swoją darowiznę na rzecz ośrodka pomocy społecznej.

- Część tych przedsiębiorców dzwoniła do nas z pytaniem, czy rzeczywiście przystąpiliśmy do współpracy z tą firmą – mówi dalej Anna Przydacz. - Po uzyskaniu naszego potwierdzenia, mogli bez obaw przekazać tam przeznaczoną dla nas kwotę.

Akcję wsparło 16 lokalnych zakładów, które łącznie przekazały 2 944 zł 70 gr. O uzyskaniu takiej sumy Prymus Edukacja poinformowała pątnowski GOPS i dołączyła do tego pełną listę darczyńców z podaniem wpłaconych kwot.

Reklama

Pracownice socjalne wytypowały dziesięć rodzin, do których ta pomoc miała trafić. Wspólnie z nimi ustaliły, czego najbardziej potrzebują. Były to m. in. pościel, ręczniki, kołdry, koce, poduszki, odzież i drobny sprzęt AGD – garnki, czajnik, czy niewielka lodówka. One również robiły zakupy. Faktury zaś trafiały bezpośrednio do Katowic, gdzie dokonywane były przelewy.

- Wykorzystałyśmy wszystkie pieniądze, a kupione rzeczy są już u rodzin, które bardzo się z nich ucieszyły – mówi kierowniczka. - Na naszym terenie nie ma wielkich przedsiębiorstw. Są tylko małe i średnie zakłady, więc jeśli dały one po 200, czy nawet 150 złotych, to już jest bardzo dużo. Dlatego wielki szacunek i podziękowania od nas dla tych wszystkich, którzy wsparli akcję i przekazali nam te środki finansowe.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/06/2024 12:14
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości