Mimo nadziei rodziny, niestety nie udało się odnaleźć 45-letniego mieszkańca Gaszyna żywego. Ciało mężczyzny zostało ujawnione 30 czerwca, w środę. Początkowo policja nie informowała o tożsamości denata, jednak szybko okazało się, że to Sebastian, którego poszukiwania trwały od kilku dni.
22 czerwca po południu 45-latek z Gaszyna opuścił szpital. Mężczyzna nie nawiązał kontaktu ze swoimi bliskimi, w związku z tym ci 25 czerwca, obawiając się o jego życie i zdrowie, zgłosili na komendzie jego zaginięcie. W akcję poszukiwawczą już następnego dnia zaangażowano znaczne siły i środki, zarówno, jeśli chodzi o sprzęt, jak i liczbę poszukujących.
- Policjanci w związku ze zgłoszeniem podjęli czynności poszukiwawcze – informowała st. asp. Katarzyna Grela, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Wieluniu.
- W sobotę , 26 czerwca, w działania zaangażowano policyjny śmigłowiec z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, kilkudziesięciu policjantów z wieluńskiej komendy i podległych komisariatów oraz kilkudziesięciu strażaków z Ochotniczych Straży Pożarnych z Gaszyna, Dąbrowy, Kadłuba, Masłowic, Wielunia. Wszyscy sprawdzali tereny w Wieluniu od ul. Częstochowskiej, Polnej gdzie ostatnio mężczyzna był widziany, jak i przyległą okolicę.
Te działania jednak nie dały żadnego efektu.
W środę po południu do policjantów trafiła informacja o intensywnym, charakterystycznym zapachu, unoszącym się w pobliżu zarośli za wieluńskim szpitalem. Odczuwali go wszyscy przechodzący łącznikiem pomiędzy ul. Szpitalną a ul. Wiśniową. Skierowani na miejsce funkcjonariusze odkryli ciało mężczyzny. Szybko okazało się, że to poszukiwany 45-latek. Na miejscu oględzin dokonał prokurator. Wykluczono udział w zdarzeniu osób trzecich.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze