W jednym z bloków wybuchł pożar. Do szpitala trafiły cztery osoby, w tym dwoje dzieci.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 5 stycznia ok. godz. 23:55. Pożar wybuchł w jednym z mieszkań. Przebywały w nim cztery osoby - dwie dorosłe i dwoje dzieci. Ojciec zdołał jedno z dzieci wynieść do mieszkania sąsiadów, natomiast matka z drugim dzieckiem schroniła sie na balkonie.
Strażacy natychmiast przystąpili do działań. Najpierw ewakuowali obecne w środku osoby, a następnie ugasili ogień. Cała czwórka została przewieziona do szpitala.
- 43-letni mężczyzna został poparzony, natomiast 27-letnia kobieta oraz dzieci w wieku 2 i 3 lata zostały profilaktycznie przetransportowane do szpitala - mówi bryg. Jędrzej Pawlak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi.
Reklama
Dokładne okoliczności tego zdarzenia wyjaśni prowadzone śledztwo. Wstępnie określono, że przyczyną pożaru mogło być zwarcie instalacji elektrycznej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze