Reklama

Przychodnia kardiologiczna przy wieluńskim szpitalu nie działa - brakuje lekarza

Na powrót poradni kardiologicznej mieszkańcy powiatu wieluńskiego czekali od lat. Po zaledwie kilku miesiącach funkcjonowania przychodnia istnieje tylko w teorii. Brakuje lekarza, który mógłby przyjmować pacjentów.

Od 1 marca w budynku wieluńskiego szpitala funkcjonuje oddział kardiologiczny z pracownią hemodynamiki. Nie prowadzi go SP ZPZOZ, tylko wynajmuje pomieszczenia  Polsko-Amerykańskiej Kliniki Serca Centrum Sercowo-Naczyniowemu, należącej do grupy American Heart of Poland. Lecznica w Wieluniu miała na uruchomieniu  kliniki, która przeniosła się z Sieradza, skorzystać podwójnie. Po pierwsze na wynajmie pomieszczeń, a po drugie AHoP obiecał, że zabezpieczy kadrę lekarzy, którzy będą obsługiwać niekomercyjną przychodnię kardiologiczną przy szpitalu. Póki co jednak, nawet podpisanie stosownej umowy, nie zagwarantowało, że znajdzie się kardiolog chętny do pracy. Poradnia kariologiczna przy szpitalu ani we wrześniu, ani od początku października pacjentów nie przyjmuje. Nawet nie prowadzi zapisów. Skrzętnie odnotowują to zawiedzeni pacjenci.

- Nie wiem po co było to otwieranie z pompą, skoro ta poradnia już nie działa – bulwersuje się czytelniczka „Kulis…”, prosząc o zbadanie sprawy.

Reklama

- Od kilku tygodni dzwonię dzień w dzień do rejestracji i próbuję się umówić na wizytę. Ciągle słyszę jednak „proszę pytać jutro”. Boję się, że nawet jeśli jakieś terminy się znajdą, to zostaną rozdysponowane, zanim się dodzwonię. Podobno to wszystko przez to, że jakiś lekarz jest na L4.

Nasza czytelniczka, jak sama mówi, ma 41 lat, ale już skarży się na problemy z sercem. Nie stać jej na opłacanie wizyt prywatnych, dlatego próbuje się umawiać na NFZ. To jednak nie takie proste.

-  Mi nie wystarcza pieniędzy, aby zapłacić za kardiologa prywatnie, a co mają powiedzieć emeryci czy renciści, którzy sytuację mają jeszcze gorszą? – zastanawia się kobieta.

Reklama

- Wiem od recepcjonistek, że ostatnio jakieś limity pojawiły się w lipcu na sierpień, ale te miejsca rozeszły się bardzo szybko. Ani w sierpniu, ani we wrześniu nie zapisywali nowych pacjentów. Za chwilę moje skierowanie się przedatuje – martwi się.

Szefostwo wieluńskiego szpitala przyznaje, że problem ze znalezieniem lekarza jest spory.

- Faktycznie ta poradnia w tej chwili nie funkcjonuje  - nie kryje Wojciech Ordon, wicedyrektor do spraw medycznych wieluńskiego SP ZOZ-u.

- Jest to związane z brakiem lekarza, którego miała zorganizować firma zewnętrzna. Te świadczenia nie były udzielane ani we wrześniu, nie zanosi się na to, aby sytuacja miała się zmienić w październiku, być może poradnia nie ruszy też w listopadzie – dodaje z obawą.

Reklama

Kwestię umowy z AHoP porusza również dyrektor szpitala Anna Freus.

- Nie wywiązują się ze swoich zobowiązań  - mówi krótko dyrektorka.

- Ja wystosowuję do nich zapytania, proszę o harmonogramy i ich nie otrzymuję. W odpowiedzi na prośbę o harmonogram na wrzesień uzyskałam informację, że z przyczyn losowych nie są w stanie zabezpieczyć pracy przychodni. Chodzi o stan zdrowia lekarza, z powodu którego miał zrezygnować.

Póki co dyrektor Freus nie uzyskała oficjalnej informacji, co z harmonogramami na październik. W tej kwestii brak informacji, to też (niestety dla pacjentów) informacja.

Reklama

Od kilku lat na rynku lekarzy brakuje, a dyrektorzy szpitali po odejściu nawet jednego medyka z oddziału, nie mają kim łatać dyżurów. Jest ogromne zapotrzebowanie m.in. na internistów oraz kardiologów. W dodatku lekarzy odstrasza papierologia, związana z wypełnianiem kontraktów na NFZ, więc wybierają prywatne praktyki, gdzie formalności jest mniej.

- Mamy aktywną umowę z AHoP, ale nie jesteśmy w stanie jej wyegzekwować, rozumiem frustrację pacjentów, bo te szczegóły nie mają dla nich żadnego znaczenia, to po naszej stronie jest zapewnienie dostępu do świadczeń – rozkłada ręce Freus.

Reklama

 Dyrektorka nie czeka, aż AHoP podejmie działania, sama również szuka specjalisty.

- Rozmawiałam z wieloma lekarzami, z niektórymi kilkukrotnie, jestem w stanie zapewnić im naprawdę dobre warunki, liczę, że któregoś uda się przekonać. Mogę zapewnić pacjentów, że szukam kontaktów i jeśli udaje mi się zdobyć, sama dzwonię z ofertą współpracy. Oferta finansowa jest bardzo korzystna, a pomieszczenia, gdzie poradnia się mieści, odremontowane – zapewnia Freus.

Tymczasem klinika, która działa w budynku wieluńskiego szpitala, również prowadzi poradnię kardiologiczną, ale komercyjnie.   9 października miała do zaoferowania termin wizyty u specjalisty najwcześniej na 14 grudnia.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości