58-latek pojechał na stację paliw, aby kupić alkohol. Jak ustalili pajęczańscy policjanci, mężczyzna nie dość, że był pijany to na dodatek nie miał prawa jazdy.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 30 sierpnia ok. godz. 10:30 na stacji paliw w Ostrołęce. Policjanci otrzymali informację o obywatelskim zatrzymaniu nietrzeźwego kierowcy. 58-letni mężczyzna z powiatu pajęczańskiego przyjechał na stację Fiatem Pandę, aby kupić alkohol. Zaparkował nim wprost pod kamerą monitoringu. Ekspedientka poczuła woń alkoholu od kierującego. Odmówiła sprzedaży, a kierujący zaczął się z nią awanturować, po czym opuścił teren sklepu z zamiarem dalszej jazdy. Na szczęście na miejscu byli świadkowie, którzy podjęli zdecydowaną i szybką reakcje.
- Wyciągnęli awanturnikowi kluczyki z auta, uniemożliwiając tym samym dalszą jazdę i następnie zadzwonili na numer alarmowy. Kierujący słysząc treść zgłoszenia oddalił się z miejsca, aby uniknąć odpowiedzialności. Policjanci natychmiast ruszyli w patrol za mężczyzną podanym w zgłoszeniu i po krótkim czasie był już w rękach mundurowych - mówi asp. Wioletta Mielczarek, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie.
Reklama
Badanie alkomatem potwierdziło, że 58-latek miał w wydychanym powietrzu prawie trzy promile. Ponadto po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że nie posiada uprawnień do kierowania. Kierujący odpowie teraz przed sądem za jazdę w stanie nietrzeźwości i bez stosownych uprawnień. Grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze