Reklama

Rajd pijanego kierowcy zakończył się w rowie - mężczyzna spowodował kolizję i uciekł

Pijany 20-latek spowodował kolizję, uderzył w drzewo, ogrodzenie, a swój brawurowy rajd zakończył w rowie. Mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia, ale wpadł w ręce policji, bo później... szedł chodnikiem obok miejsca zdarzenia. 

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 30 września po godz. 16 na ul. Sieradzkiej w Złoczewie. Policjanci zostali wezwani do kolizji drogowej. Szybko ustalili, że kobieta, która jechała oplem, chciała skręcić w lewo. Wtedy z dużą prędkością z prawej strony wyprzedził ją seat. Podczas tego manewru kierowca tego auta uderzył w opla, po czym zjechał na chodnik, uderzył w drzewo, a następnie w ogrodzenie. Swój brawurowy rajd zakończył w przydrożnym rowie, a następnie uciekł. 

- W trakcie rozmowy policjantów z poszkodowaną, wskazała ona idącego chodnikiem mężczyznę. Rozpoznała, że to on wcześniej uderzył w jej samochód. Policjanci pojechali w jego kierunku. Na widok radiowozu mężczyzna zaczął uciekać - relacjonuje asp. szt. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu. 

Reklama

W pościg za mężczyzną ruszył jeden z policjantów, który po krótkim pościgu zatrzymał go. Kierowca był agresywny, nie stosował się do poleceń funkcjonariusza, który szybko go obezwładnił. Od zatrzymanego czuć był alkohol, mówił bełkotliwie i miał problemy z utrzymaniem równowagi. Próbował oszukać policjantów podając dane swojego krewnego. 

- Czujni mundurowi, którzy dobrze znali tego mężczyznę, szybko zweryfikowali jego dane. Był to 20-letni mieszkaniec powiatu sieradzkiego. Sprawdzenie w policyjnych bazach wskazało, że nie miał on uprawnień do kierowania. Został zatrzymany i przewieziony do komendy. Badanie stanu trzeźwości wskazało, że miał on  w organizmie prawie promil alkoholu - dodaje rzecznik prasowa sieradzkiej policji. 

Reklama

Mężczyzna usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. 20-latek odpowie też za spowodowanie kolizji drogowej oraz prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień. Grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna. 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości