Reklama

Raz słońce, raz deszcz. Tłumy na dniach miasta

Burmistrz Działoszyna Rafał Drab nie kryje dumy. Kolejne dni miasta przeszły do historii jako udane. I nawet kapryśna pogoda nie zdołała zepsuć nastroju organizatorom, a co najważniejsze uczestnikom weekendowej imprezy.

Dwudniowy maraton koncertowy zaproponował mieszkańcom Działoszyna i gościom z okolicy, burmistrz Działoszyna Rafał Drab. Organizując tegoroczne dni miasta, zresztą podobnie jak w latach poprzednich, włodarz kierował się prostą zasadą – musi być coś dla każdego, zarówno na scenie jak i wśród innych atrakcji. 
Na działoszyńskiej estradzie w sobotę najpierw wystąpiły lokalne gwiazdy – Szymon Dąbrówka i Magdalena Maciołek. Ta druga zdobyła sławę podczas telewizyjnego show The Voice Kids. Zaraz po niej, na scenie pojawiły się zespoły rokowe: Łydka Grubasa, Nocny Kochanek i Lady Pank. I chociaż z nieba polał się niemały deszcz, to działoszyńska publiczność bawiła się w najlepsze.
„Pomimo srogiego opadu, który zmienił nam każdy kawałek w "deszczową piosenkę", Szanowni Państwo trzymali fason, od niechcenia wyciągnąwszy tu i ówdzie parasol, szacun!´- napisali po swoim występie członkowie zespołu Łydka Grubasa.
Sobotnie szaleństwo zakończyła dyskoteka pod gołym niebem. A przy konsoli stał DJ Vertus.
W niedzielę było już  ładniej, słońce coraz częściej zaglądało zza chmur. A Park Strażaka w Działoszynie zalały tłumy ludzi. Ciężko było swobodnie przejść od wejścia pod scenę… Ale o to przecież chodziło organizatorom.
Podobnie jak poprzedniego dnia, także i w niedzielę, na scenie najpierw zaprezentowali się „lokalsi”. Swoje umiejętności zaprezentowali przedstawiciele Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Działoszynie, a także podopieczni Środowiskowego Ośrodka Samopomocy w Niżankowicach.
Potem na scenę wszedł Mesajah, zabierając publiczność w muzyczną podróż reggae, dancehall i raggamuffin. Zaraz po nim, jak magnes, pod scenę coraz większą ilość ludzi przyciągnął zespół Classic. Tłum nie tylko ruszał się do znanych przebojów discopolowego boys bandu, ale także śpiewał je razem z wokalistą.
Koncertową stawkę tegorocznych Dni Działoszyna zamknął, śpiewający o miłości w Zakopanem i życiu ze starą cholerą… Sławomir. I chociaż to gwiazda marki disco polo, to ochrona musiała stać na baczność w małych odstępach, żeby czasem ktoś nie porwał złotego Sławomira, co niewątpliwie fanów ma całe rzesze. A widać to było w Działoszynie. Publika szalała, a Sławomir Śpiewał i rozgrzewał ją do czerwoności.
Niedzielną dyskotekę pod gwiazdami obsługiwał DJ Kuras, czyli Marcin Kurek.
A wszystko to działo się w Działoszynie w ostatni weekend lipca. I co najważniejsze, organizatorzy już myślą o kolejnych dniach miasta, które zapewne w przyszłym roku…

Sławomir Rajch
[email protected]
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości