Ponad trzy dekady różnicy wieku na jednym korcie, 34 zawodniczki i zawodników, dwudniowe sportowe emocje i wyjątkowa atmosfera integracji – tak wyglądał turniej „Debel bez barier”, który Klub Tenisowy ArKademia zorganizował 22 i 23 listopada na krytym korcie przy I LO im. Tadeusza Kościuszki w Wieluniu. – „To był rekordowy weekend i dowód na to, że wieluńska społeczność tenisowa rośnie w siłę” – podsumował trener Aleksander Łuczak dla portalu kulisy.net.
Miniony weekend zapisał się w historii wieluńskiego tenisa jako jeden z najbardziej udanych. Klub Tenisowy ArKademia po raz kolejny zaprosił miłośników sportu rakiet na turniej pod hasłem „Debel bez barier”, którego celem była integracja środowiska – zarówno sportowa, jak i międzypokoleniowa.
W sobotę, 22 listopada, na korcie stanęły panie. 18 uczestniczek rywalizowało w systemie deblowym. Dzień później do gry przystąpiło 16 panów, tworząc osiem par. Łącznie przez kort "przewinęły się" aż 34 osoby.
– Głównym celem tej dwudniowej rywalizacji była przede wszystkim integracja. Turniej rozgrywaliśmy w systemie deblowym, każda z pań zagrała pięć spotkań. To był rekord frekwencji i ogromna dawka pozytywnej energii – mówił trener ArKademii, Aleksander Łuczak dla portalu kulisy.net.
Turniej rozgrywano systemem „americano”, w którym pary dobierano tak by zestawić zawodników bardziej i mniej doświadczonych. Taki format nie tylko wyrównywał rywalizację, ale także sprzyjał budowaniu relacji.
– Dzięki temu turniej stał pod znakiem integracji i tworzenia społeczności tenisowej. Grały panie z programu Aktywna Szkoła, licealistki, uczestniczki Uniwersytetu Trzeciego Wieku – nasze ‘Wieluńskie Rakiety’. Mnóstwo uśmiechu, radości, wyrównane mecze – podkreślał Łuczak.
W wielu meczach pary tworzyły osoby reprezentujące zupełnie różne pokolenia, od nastolatek po seniorki.
– Połączyliśmy trzy pokolenia. W jednym meczu zagrały razem licealistki i panie z Uniwersytetu Trzeciego Wieku, które bez takiego turnieju pewnie nigdy nie spotkałyby się na korcie, a to w kontekście integracji jest dla nas bardzo ważne – dodawał trener.
Dzień później, w niedzielę, 23 listopada, rywalizowali panowie. Zasady pozostały identyczne: pary tworzyli zawodnicy o różnym stopniu zaawansowania, a każdy uczestnik zagrał pięć meczów.
– Nawet osoby z mniejszym doświadczeniem podnosiły swoje umiejętności dzięki grze u boku bardziej zaawansowanych partnerów. Poza kortem wszyscy dużo rozmawiali, poznawali się, a o to właśnie nam chodziło – mówił nasz rozmówca.
Potwierdzali to zresztą w rozmowie z nami sami uczestnicy rozgrywek. Lidia Droś, Kinga Łuczak oraz Oliwia Szczepańska mówiły w rozmowie z portalem kulisy.net o atmosferze na korcie.
– Jest przede wszystkim dobra zabawa i głównie o to chodzi w tym turnieju, bawimy się super, nutka rywalizacji również jest, więc fajnie – mówiła Oliwia Szczepańska.
Lidia Droś z kolei dodawała.
– Tym bardziej, że jest to turniej międzypokoleniowy, więc i seniorzy i młodzież. Dlatego też super nam się integruje, poznajemy się i świetnie nam się gra. Ten turniej to bardzo dobry pomysł i okoliczność do tego, abyśmy my seniorzy mogli aktywnie poćwiczyć, trochę pobiegać i poznać się z naszymi młodszymi koleżankami – mówiła.
Turniejowi pań towarzyszyła dodatkowa atrakcja: profesjonalna rozgrzewka prowadzona przez trenerkę personalną Justynę Korbaczyńską-Czarnuch.
– Były ćwiczenia wzmacniające, rozciągające, oddechowe. Panie dopytywały o zestawy, które mogą im pomagać na co dzień, to bardzo budujące i pokazujące, że idziemy dobrą drogą – relacjonował dalej trener ArKademii.
Organizatorzy zadbali także o zaplecze integracyjne. Były słodkie poczęstunki, ciepłe napoje, a także pizza, za którą – jak podkreślił Łuczak – dziękują Łukaszowi Klimczakowi z restauracji Dalmacja, uczestnikowi niedzielnych, męskich gier.
Trener Łuczak zapowiada, że turniej „Debel bez barier” to dopiero początek
– Kolejne turnieje już planujemy. Będą miksty, a więc debel pań i panów w parze, turnieje singlowe. Zależy nam by społeczność tenisowa w Wieluniu rosła z miesiąca na miesiąc. Tenis to świetna dyscyplina i chcemy, by korzystało z niej jak najwięcej osób – zapowiedział na koniec.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze