Zaniepokojona kobieta poinformowała policję, że jej były partner śledzi ją i towarzyszącego jej mężczyznę. W pewnym momencie 44-latek zajechał im drogę, a następnie groził nożem.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 11 grudnia. Policjant w czasie wolnym od służby otrzymał telefoniczną informację, że za 25-latką i jej chłopakiem jechał pojazd, którego kierującym był jej były partner. Kobieta obawiając się o własne życie i zdrowie zadzwoniła do policjanta. Funkcjonariusz powiadomił oficera dyżurnego oraz pojechał we wskazane miejsce oczekując na przyjazd patrolu.
W rozmowie z 25-latką policjanci ustalili, że jej były partner, z którym miała konflikt jechał za nią i jej kolegą. W pewnym momencie zastawił swoim samochodem drogę i ubrany w kominiarkę szedł w ich kierunku trzymając nóż w ręku. Mężczyzna widząc wychodzącego z samochodu 22-latka odjechał z miejsca. Mundurowi skrupulatnie szukali agresora. Do działań zaangażowano kryminalnych, którzy następnego dnia w godzinach porannych zatrzymali 44-latka.
- Podczas przeszukania osobowej mazdy, którą się poruszał policjanci znaleźli na siedzeniu pasażera nóż oraz kominiarkę. Ustalono również, że wobec 44-latka aktualnie prowadzone są postępowania o podobne przestępstwa. Po zebraniu materiału dowodowego przez śledczych, mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty nękania i stosowania gróźb karalnych - mówi st. asp. Piotr Siemicki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie.
Sąd przychylił się do prokuratorskiego wniosku i zastosował wobec 44-letniego mieszkańca powiatu wieruszowskiego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Za popełnione przestępstwa grozi mu nawet osiem lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze