Kto powiedział, że pożegnanie lata musi być smutne? W Skomlinie mieszkańcy postanowili zakończyć sezon plenerowy z radością i wspólną zabawą. Były konkursy, dobre jedzenie, tańce, a nawet ogromna dynia, która miała swoje pięć minut.
W sobotę, 19 września, na placu przed Urzędem Gminy w Skomlinie pojawiły się namioty, stoiska i oczywiście roześmiani mieszkańcy. Wszystko za sprawą „Sołeckiej integracji dla małych i dużych”, czyli pikniku zorganizowanego przez sołectwo Skomlin II. A skoro nazwa wydarzenia mówiła o integracji, organizatorzy potraktowali ją całkiem serio.
Najmłodsi mogli wyszaleć się podczas zabaw przygotowanych przez Patrycję Golańską „Kolorowe Zabawy” ze Skomlina. Dorośli również nie mogli narzekać na brak atrakcji. Czekały na nich konkursy, przy których trudno było zachować powagę.
Był rzut ziemniakiem do wiklinowego koszyka, wyścig z dynią, rozdzielanie ziarenek kukurydzy, grochu i pszenicy, a także toczenie na czas ogromnej dyni. Śmiechu było co niemiara.
- Brałam udział w biegu z dynią oraz przebieraniu grochu, kukurydzy i pszenicy. Nie było to trudne, tylko stresujące. Poczułam się jakbym była w szkole - śmieje się Agnieszka Krysińska ze Skomlina.
- Serce waliło, ale to tylko zabawa. Fajna inicjatywa i wspólna integracja ludzi - przyznaje uczestniczka imprezy.
Na pikniku nie zabrakło członków Skomlińskiego Klubu Seniora. I trudno było ich przeoczyć. Bawili się doskonale. Zgodnie podkreślali, że takie spotkania są potrzebne.
- Integracja jest! Musimy wspierać sołectwo i jako seniorzy integrować się wspólnie z innymi, z dziećmi - mówi Danuta Idasiak, zastępca Skomlińskiego Klubu Seniora.
- Bo jak nie będziemy my, seniorzy, to młodych nie ma - zauważa Grażyna Caban, prezes Skomlińskiego Klubu Seniora.
- Jest ciepło, można posiedzieć. Dzieci ganiają wesoło - dodaje Danuta.
A co było do jedzenia? O podniebienia uczestników zadbały panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Wicherniku. Członkinie przygotowały bigos, chleb ze smalcem, swojską kiełbaskę z grilla, watę cukrową i lemoniadę.
Było również stoisko z darmowym, domowym ciastem, które przygotowały sołtys Agnieszka Malicka-Bednarek oraz mieszkańcy. Słodki poczęstunek miał swoje grono wiernych fanów.
A skoro lato trzeba było pożegnać, najlepiej było zrobić to tanecznie. Imprezę zakończyła potańcówka pod chmurką, którą poprowadził DJ Dragon.
Podczas wydarzenia można było dowiedzieć się co zrobić, kiedy sytuacja przestaje być zabawą. Dużym zainteresowaniem cieszył się Punkt Akademii OLiOC. Uczestnicy mogli nauczyć się rozpoznawania sygnałów alarmowych, zobaczyć, jak zachować się w sytuacji zagrożenia oraz zajrzeć do plecaka ewakuacyjnego.
- Nie spodziewaliśmy się, że ktokolwiek przyjdzie, bo z tego co wiemy, w innych gminach nie było zainteresowania. A tutaj nie mieliśmy ani chwili spokoju. Cały czas ludzie podchodzili i pytali - relacjonuje Agnieszka Idasiak, inspektor ds. obronnych w gminie Skomlin.
„Sołecka integracja dla małych i dużych” została zorganizowane dzięki środkom pozyskanym ze sprzedaży elektrośmieci zebranych w ramach akcji „Czyste Sołectwo”. Organizację wsparła również Gmina Skomlin.
- W tamtym roku podczas akcji zbiórki elektrośmieci udało nam się zebrać blisko dwa tysiące złotych, więc dzisiaj m.in. z tych pieniędzy jest organizowany ten nasz integracyjny piknik na pożegnanie lata - tłumaczy Agnieszka Malicka-Bednarek, sołtys sołectwa Skomlin II.
- Niestety raczej już imprez plenerowych do wiosny nie zobaczymy. Od przeszło dwóch lat jestem sołtyską. W tym roku po raz pierwszy udało mi się zorganizować taką imprezę dzięki tym pozyskanym środkom. Mam nadzieję, że impreza stanie się wydarzeniem cyklicznym - mówi z nadzieją Agnieszka.
Czy to się uda? Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy nie mieliby nic przeciwko temu, żeby za rok znów spotkać się w tym samym miejscu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze