- Ludzie klną w żywy kamień na to, co się tu dzieje. Nie ma żadnej pracy. Dowiedziałem się od mieszkańców, że temat był podnoszony na sesji i termin wykonania tej ulicy został przedłużony, nie wiedzieć czemu. To już jest granda! – denerwuje się Grzegorz Wandenberg, mieszkaniec Wielunia i pacjent przychodni przy ulicy Kolejowej.
Przypominamy, że w ubiegłym roku rozpoczęły się prace budowlane w Dąbrowie i w Wieluniu. Trwa rozbudowa dróg gminnych: ul. Kolejowej w Wieluniu i ul. Dobrej w Dąbrowie oraz budowa sieci wodociągowej przy Kolejowej. Wykonawcą inwestycji jest firma Dorbud Janusz Czyż z Krzeczowa. Planowany termin zakończenia realizacji zadania to lipiec bieżącego roku. Inwestycja jest dofinansowana z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg w kwocie 5,4 mln zł. Budowa trwa, a mieszkańcy tracą cierpliwość, bo jak twierdzą: końca nie widać, a nikt nic nie robi.
- O godzinie 13 zastałem taki stan rzeczy: wszystkie maszyny wyłączone, a w samochodzie dostawczym śpi facet, którego ciężko dobudzić. I tyle – irytuje się Grzegorz Wandenberg.
- Przecież tam praca powinna iść pełną parą. O 13 to powinno tam być pięciu czy dziesięciu ludzi i coś robić. A tam żywej duszy, oprócz śpiącego faceta – dodaje z oburzeniem.
Część prac jest już zaawansowana, droga w okolicach Spółdzielni Dostawców Mleka w Wieluniu ma nową nawierzchnię i trwają inne prace. Problem pojawia się dalej. Od budynku przychodni do skrzyżowania z ulicą Sieradzką.
- Tu jest przychodnia, poczta, ale nie można dojechać. Droga jest w zasadzie odarta z asfaltu. Najgorsze jest to, że oni tam pod spodem kanalizację robią i ta droga jest w ogóle nieprzejezdna. Między Sieradzką a mleczarnią nie da się przejechać. To są po prostu wykopy jakieś – mówi jeden z pacjentów przychodni przy ulicy Kolejowej (nazwisko znane redakcji).
- Ludzie na to, za przeproszeniem, ku....ą. Pacjenci za głowy się łapią, bo do przychodni nie mogą dojechać. A z pozycji pacjenta wygląda to tak, że nie da się przenieść z tej przychodni do jakiejś innej ze względu na stan tej drogi i to, że oni tak się tam wygłupiają - nie kryje złości.
Jak droga w budowie, to utrudnienia są nieuniknione. Takie jest odwieczne prawo natury.
- Wiele do życzenia pozostawia komunikacja urzędu z mieszkańcami w zakresie utrudnień przy ulicy Kolejowej. Dotyczy to zarówno kierowców, jak i pasażerów komunikacji publicznej – mówi radny Rady Miejskiej w Wieluniu Zbigniew Rybczyński.
- To nie pierwszy raz, kiedy ludzie są w ten sposób zaskakiwani. Autobusy z dnia na dzień przestały jeździć zgodnie z rozkładem, a żadnych komunikatów na portalu czy w autobusach nie było. Wszystko działo się znienacka. Ludzie, którzy jechali od Sieradzkiej na dworzec musieli zawracać, albo próbować parkować gdzieś pokątnie w sąsiedztwie ciężkiego sprzętu.
Zdaniem radnego, w momencie, kiedy ekipa weszła na główny odcinek ulicy Kolejowej, tj. między dworcem a Sieradzką, nie było w zasadzie żadnych komunikatów ze strony urzędu, że ten odcinek będzie de facto zamknięty dla ruchu.
- Dopominałem się po raz kolejny na sesji, żeby urząd wprowadził konkretną politykę informacyjną. Na własnych kanałach, na stronie internetowej czy przy pomocy lokalnych mediów. Coś po moich interwencjach drgnęło – akcentuje radny Rybczyński.
Paweł Walczybok, zastępca burmistrza Wielunia, informuje, że komunikaty odnośnie transportu publicznego zamieszczane są na bieżąco na urzędowym Facebooku gminy, a także w aplikacji Blisko.
- Wykonawca na bieżąco przekazuje nam informacje o utrudnieniach, a my podajemy je do wiadomości mieszkańców. Czasem może wydarzyć się coś nagłego i niespodziewanego. Dlatego wdrożyliśmy model Blisko. To aplikacja nie tylko informacyjna, ale też związana z gospodarowaniem odpadami, harmonogramem ich wywozu czy segregowaniem. Chcemy, żeby mieszkańcy mieli alternatywny dostęp do informacji, poza stroną Gminy Wieluń czy Facebookiem – akcentuje Paweł Walczybok.
Mieszkańców i użytkowników ulicy Kolejowej w Wieluniu najbardziej nurtuje pytanie o dotrzymanie pierwotnego terminu zakończenia budowy drogi. Paweł Walczybok, zastępca burmistrza Wielunia, twierdzi, że pierwotny termin zakończenia prac nie został przełożony.
- Prace przebiegają cały czas. Teraz jest wykonywany odcinek od ulicy Sieradzkiej. Wszystko jest robione zgodnie z terminem. Konieczne okazały się niespodziewane prace dodatkowe, więc w najbliższym czasie, po naradzie budowy, mogą być ustalane jakieś nowe terminy. Na ten moment nie ma żadnych zmian.
Zastępca burmistrza Wielunia podkreśla, że obecnie rozpoczęły się prace na odcinku najbardziej wymagającym pod względem technicznym. Nie można przewidzieć, jakie niespodzianki czyhają tam na ekipę budowlaną.
- Termin jest na lipiec. Mamy kwiecień. Nie mogę więc teraz na 100 procent powiedzieć, że wszystko zakończy się tak jak zaplanowano. Liczymy, że wszystko będzie zgodnie z planem. Mamy jeszcze kilka miesięcy i może zdarzyć się tak, że pojawią się komplikacje i terminy będą wymagały skorygowania. Jednak na dzień dzisiejszy terminów nie zmieniamy i pracujemy zgodnie z harmonogramem – zapewnia Paweł Walczybok, wiceszef wieluńskiego ratusza.
Właściciel firmy Dorbud z Krzeczowa Janusz Czyż dziwi się pogłoskom o rzekomym braku działań na Kolejowej.
- Mieliśmy długą przerwę z powodu zimy, ale odkąd mrozy ustały, to tam roboty wrą. Codziennie pracuje 20 – 30 ludzi. Nie można więc mówić, że tam się nic nie dzieje – stwierdza stanowczo szef Dorbudu.
- Czy termin zakończenia jest zagrożony? Tego w tej chwili nie umiem powiedzieć. Mamy tam tyle nieprzewidzianych robót dodatkowych, że nie mogę zadeklarować z całą pewnością, kiedy skończymy. Staramy się i robimy wszystko, żeby się wyrobić na czas – podsumowuje Janusz Czyż.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze