To miało być mieszkanie. Dla sześciu psów stało się więzieniem pełnym brudu, śmieci i cierpienia. W niedzielę, 17 maja, strażnicy z łódzkiego Animal Patrolu przeprowadzili interwencję przy ulicy Łucji. Widok, który zastali na miejscu, miał być wstrząsający nawet dla doświadczonych funkcjonariuszy.
Zwierzęta żyły w skrajnie zaniedbanych warunkach, w pomieszczeniach zawalonych odpadami, bez odpowiedniej opieki, higieny i podstawowego komfortu. Sześć przerażonych psów zostało natychmiast odebranych właścicielowi i przewiezionych do Schroniska dla Zwierząt w Łodzi. Tam rozpoczęła się walka o ich zdrowie i odzyskanie zaufania do człowieka. Każdy z psów przejdzie teraz szczegółowe badania weterynaryjne oraz obowiązkową, 15-dniową kwarantannę. To jednak dopiero początek drogi. Zwierzęta są w dobrych rękach, ale przed nimi długi proces dochodzenia do siebie.
Sprawa wywołała ogromne poruszenie wśród mieszkańców Łodzi i internautów. Wielu nie kryje oburzenia, pytając, jak długo dramat zwierząt mógł rozgrywać się za zamkniętymi drzwiami bez reakcji otoczenia. Schronisko już teraz apeluje do osób gotowych pomóc. Gdy tylko sytuacja prawna psów zostanie uregulowana, potrzebne będą odpowiedzialne domy tymczasowe z możliwością adopcji stałej. To dla tych zwierząt jedyna szansa, by po miesiącach cierpienia poznały normalne życie - spokojny dom, opiekę i bezpieczeństwo.
Łódzki Animal Patrol po raz kolejny pokazał, że interwencje dotyczące zwierząt to nie „drobne zgłoszenia”, lecz często dramatyczne akcje ratunkowe. Za każdym razem chodzi o żywe istoty, które same nie poproszą o pomoc.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze