Reklama

Szkoła zostaje, albo odwołujemy wójta. Rodzice dzieci szkoły przeznaczonej do częściowej likwidacji wkurzeni

Wójt przed podjęciem uchwały o cięciach w gminnej oświacie stawiał radnym ultimatum: albo reforma, albo zarząd komisaryczny w gminie. Teraz rodzice uczniów szkoły częściowo przeznaczonej do likwidacji, sięgają po tę samą metodę, stawiając warunek: albo wójt zostawi nam szkołę, albo robimy referendum i straci stołek!

O reformie oświaty w gminie Strzelce Wielkie pisaliśmy już wiele razy. Przypominamy, że zakłada ona przede wszystkim częściową likwidację Szkoły Podstawowej w Zamościu, z której część dzieci z klas IV-VI miałaby trafić do szkoły w Wiewcu, oddalonej o kilka kilometrów. W podstawówce w Zamościu zostać miałyby jedynie przedszkolaki i klasy I-III. Na takie rozwiązanie zgodę wyraziła już Rada Gminy Strzelce Wielkie. Zdecydowana większość radnych poparła wniosek o przeprowadzeniu reformy. Plany władz gminy stanęły jednak w miejscu, bo kuratorium oświaty nie wyraziło pozytywnej opinii, co do wprowadzenia proponowanych zmian…
Zmian nie popierają także rodzice dzieci, uczęszczających do Szkoły Podstawowej w Zamościu. Co bardzo silnie akcentowali, zaznaczając swoją obecność na obradach, gdy podejmowana była decyzja przez radnych gminy. Ale na tym rodzice nie poprzestali. Pojawili się także na kolejnej sesji i chcieli zabrać głos, ale do mikrofonu ich nie dopuszczono. W wyniku głosowania, większość radnych zdecydowała o nieprzyznawaniu głosu rodzicom. 
- Zostaliśmy na sesji potraktowani jak ludzie gorszej kategorii. Tylko dlatego, że chcieliśmy zadać wójtowi kilka, najwyraźniej niewygodnych, pytań – domyśla się Karina Zerzowska, przewodnicząca Rady Rodziców.
Poruszeni nieprofesjonalnym podejściem w trakcie sesji Rady Gminy, które powinny umożliwiać zabranie głosu przez każdego z mieszkańców, rodzice zaprosili na spotkanie w podstawówce w Zamościu reporterów „Kulis …”.
- Jest to dla nas oburzające, bo tak naprawdę od listopada, odkąd zaczęła się sprawa z likwidacją naszej szkoły wójt nie wyraził żadnej woli spotkania się z nami i wyjaśnienia dlaczego taka decyzja zapadła – mówi Karina Zerzowska, zaczynając spotkanie z przedstawicielami redakcji.
Szefowa rady rodziców podkreśla, że aby wziąć udział w obradach sesji Rady Gminy wielu rodziców musiało wziąć wolne w pracy, a zostali zignorowani. W swojej długiej wypowiedzi Zerzowska mówi o doskonałej atmosferze panującej w małej szkole, dobrej kadrze i coraz lepszych warunkach dla dzieci, które czują się w Zamościu bezpieczne i zaopiekowane. Poza tym w trakcie spotkania przekazuje innym rodzicom, zebranym w klasie ważne informacje.
- Wiem, że wójt się nie pochwalił nikomu, że mamy dwie pozytywne informacje z kuratorium. Nasza szkoła nie jest do likwidacji, ani do żadnej reorganizacji. Ponieważ dedykowana szkoła do przeniesienia naszych dzieci jest za mała.
I rzeczywiście, kurator stwierdził, że placówka w Wiewcu nie jest przygotowana na przyjęcie wszystkich dzieci z Zamościa.
- Według pani wizytator, żadna klasa w szkole dedykowanej nie pomieści 12 ławek, czyli 23 uczniów – precyzuje przewodnicząca Rady Rodziców.
- Jeden za drugim stoimy murem i będziemy walczyć o to, by ta szkoła została. Nie tak jak wójt „po trupach”, bo możemy powiedzieć, że w ten sposób dąży do celu, by zamknąć tę szkołę – zaznacza wyraźnie poirytowana.
Zebrani akcentowali, że nie chcą źle mówić o szkole w Wiewcu, bo nie chodzi o to, by się licytować, która z placówek jest lepsza. Przyznają, że ta w Wiewcu, niedawno wzbogaciła się o nową salę gimnastyczną i to z pewnością jest jej atut, ale za to, jak wskazuje kuratorium może mieć kłopoty z pomieszczeniem dzieci w klasach.
Boją się także, że wraz z ograniczeniem funkcjonowania placówki zniknie projekt, który jest już realizowany, a chodzi o tzw. laboratoria przyszłości.
- Wszystkie rzeczy potrzebne do tego projektu zostały zakupione z naszych składek. I co się z tym teraz stanie? – zastanawia się jedna z matek.
Rozgoryczeni rodzice uważają, że gdyby nowy wójt umiał porządnie zarządzać, to nie musiałby szukać oszczędności.
- Były wójt robił drogi w pola, co nas denerwowało, ale nie robił szkody dla szkoły. Chwalił ją, był na każdym zebraniu. Był dumny z tego, że rodzice tak tę szkołę wspierają – wspomina czasy wójta Marka Jednaka jedna z matek.
- Powiedzmy sobie szczerze, tu nie chodzi o szkołę, tylko o budynek. Wójt ma już plan na niego – mówi Piotr Wójcik z Dębowca.
- Patrząc na to, że była przejmowana świetlica w Dębowcu i remiza w Strzelcach... Wójt nieraz się chwalił, że chce sobie zrobić plażę w Strzelcach, stawiki, żeby sobie łowić rybki. Mówi się, że planuje przekształcić remizę w dom kultury i część rzeczy będzie musiał gdzieś upchnąć. Tam mu się nie pomieszczą i przydałaby mu się taka szkoła – przypuszcza mężczyzna.
Piotr Wójcik uważa, że zła kondycja finansowa gminy wynika z nieudolności nowego włodarza, bo gdyby był operatywny, to jak powiada zawiedziony mieszkaniec: wiedziałby jak kasą dzielić, żeby na wszystko starczyło. Wspomina między innymi o nowych wodomierzach dla mieszkańców, w które gmina zainwestowała grube miliony, a można było – w jego ocenie – wydać te pieniądze lepiej.
Rodzice dzieci ze Szkoły Podstawowej w Zamościu są na tyle rozwścieczeni, że stawiają wójtowi ultimatum.
- Gdy ważyły się losy naszej szkoły on szantażował, że jeśli radni nie zgodzą się na reformę, to przyjdzie do gminy komisarz. To teraz my mówimy: „albo zostawisz szkołę w spokoju, albo zrobimy referendum o odwołanie wójta” – zapowiadają.
Ale wójt Damian Ciemcioch, póki co, pakować się nie zamierza. A takie postawienie sprawy przez rodziców zgodził się skomentować w odrębnym materiale…

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/06/2025 16:55
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2025-06-10 17:34:56

    No niech zrobią referendum, tylko niech pamiętają, ze gmina to nie tylko Zamoście ale i inne miejscowości w których np ludzie są zadowoleni z nowego wójta. Generalnie nawet w samym Zamościu są ludzie, którzy rozumieją dlaczego szkoła ma przejść reformę i nie mają pretensji do wójta, wiec nie wiem czy coś zdziałają tym referendum. Sama jestem z miejscowości gdzie szkoła była zamknięta i to nie jest koniec świata naprawdę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2025-06-10 18:28:38

    Pan W to nie powinien mieć prawa głosu już nie raz pokazał „klase” po za tym widzę że rodzice z tej szkoły nie do końca wiedza ze to przez rządy jednaka ta szkoła musi zostać zamknięta

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Pan W - niezalogowany 2025-06-11 14:47:03


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości