Jest 17 luty. Strażacy otrzymują zgłoszenie o osobie, która wpadła pod lód na zbiorniku wodnym w Masłowicach. Natychmiast przystępują do działań ratowniczych. Poszkodowany jest nieprzytomny i wychłodzony. Każdy ruch i każda decyzja ratowników ma kluczowe znaczenie. Tak właśnie wyglądały ćwiczenia z ratownictwa wodno-lodowego druhów z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wieluniu oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Wierzchlesie.
Szkolenie odbyło się pod kierownictwem pełniącego obowiązki dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Wieluniu, asp. sztab. Piotra Sztuki, który precyzyjnie wyjaśniał zadania i proponował różne rozwiązania. Część praktyczną uzupełniał instruktaż dotyczący bezpieczeństwa na obszarach pokrytych lodem, zabezpieczenia ratowników oraz prawidłowych procedur ewakuacji osób poszkodowanych z wody.
Pod czujną asekuracją kolegów z brzegu, w pełnym wyposażeniu i zabezpieczeniu, w tym w kombinezonach do pracy w wodzie, druhowie trenowali szybkie dotarcie do tonącego. Ćwiczenia obejmowały m.in. działania z użyciem sań lodowych, węgorza, lin oraz tradycyjnych noszy.
Celem szkolenia było doskonalenie umiejętności w zakresie ratownictwa lodowego, które stanowi istotny element działań straży pożarnej w okresie zimowym. Ćwiczenia pozwalały również na rozwijanie refleksu i pracy zespołowej w sytuacjach wymagających szybkiej reakcji.
Dzień wcześniej w zajęciach uczestniczyli również strażacy z PSP Wieluń oraz druhowie z OSP z Masłowic i z Konopnicy. 18 lutego odbędzie się kolejna tura ćwiczeń.
- Chcemy mieć ćwiczenia przez trzy dni, tak żeby każda ze zmian wzięła w nich udział. Wczoraj ćwiczenia miała pierwsza zmiana, dzisiaj druga, natomiast jutro będzie miała zmiana trzecia. Dodatkowo są tutaj jednostki OSP - informuje asp. sztab. Piotr Sztuka z KP PSP w Wieluniu.
- Jednostki wspierają nas i chętnie uczestniczą w ćwiczeniach, ponieważ mają też różnego rodzaju sprzęt do ćwiczeń lodowych czy wodnych. Jest kilka jednostek, które przyjeżdżają i razem z nami takie ćwiczenia przeprowadzają - dodaje.
O znaczeniu ćwiczeń mówią sami uczestnicy. Druhowie jednogłośnie stwierdzają, że regularne szkolenia są dla nich priorytetem.
- Zazwyczaj uczestniczymy we wszystkich szkoleniach, które organizuje Państwowa Straż Pożarna. Staramy się podnosić nasze umiejętności - mówi Adam Wolny z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wierzchlesie.
- Gdyby wydarzyła się jakakolwiek sytuacja związana z ratownictwem na lodzie, wtedy będziemy wiedzieć, jak zareagować. Takie ćwiczenia są dla nas bardzo ważne - podkreśla druh.
Choć lód na wielu zbiornikach wydaje się solidny, nie wszędzie jest bezpiecznie. Strażacy zwracają szczególną uwagę na rzeki, gdzie sytuacja wygląda inaczej.
- Zima w tym roku jest wyjątkowo mroźna, lód jest gruby, bo ma około 20 cm grubości. Jeżeli chodzi o zbiorniki, gdzie woda stoi, lód nie załamuje się od razu. Natomiast na rzekach - np. na rzece Warta, woda płynie, a lód przy brzegach jest bardzo kruchy. Na chwilę obecną nie mieliśmy jeszcze żadnych zdarzeń, jeżeli chodzi o jakiekolwiek działania na lodzie - informuje p. o. dowódcy JRG PSP Wieluń asp. sztab. Piotr Sztuka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze