Po raz XIV w Wieluniu został rozegrany Turniej Tańca Nowoczesnego o Puchar Burmistrza Wielunia. Tegoroczna impreza odbyła się w sobotę, 24 kwietnia, na hali WOSiR. W związku z ograniczeniami sanitarnymi wstępu na halę nie miała publiczność. Dostępna była tylko transmisja online. Zainteresowanie turniejem było ogromne. Do Wielunia zjechali się tancerze z całej Polski. Swoje umiejętności zaprezentowały też miejscowe zespoły.
Ponad 120 zespołów z różnych części kraju przyjechało do Wielunia na Turniej Tańca Nowoczesnego. To prawdopodobnie jedna z nielicznych imprez w Polsce tego typu, która doszła do skutku. Z powodu pandemii koronawirusa większość turniejów została odwołana. Poprzedni na taką skalę to ubiegłoroczna edycja Wieluńskiego Dance-a, na co zwrócił uwagę również prowadzący spotkanie, Zbigniew Zasada. Skala zainteresowania zawodami przerosła oczekiwania organizatorów. Pojawili się zawodnicy z Warszawy, Wrocławia, Piotrkowa Trybunalskiego czy Konina.
- Widzimy to wszyscy i czujemy to wszyscy, jak bardzo potrzebujemy normalności, powrotu do normalności – podkreślał podczas otwarcia turnieju burmistrz Wielunia, Paweł Okrasa.
- Jestem przekonany o tym, że Wieluński Dance, który dzisiaj jest organizowany, będzie początkiem nowego otwarcia w tym roku. Już od Wielunia zaczną się tego typu wydarzenia, tego typu imprezy w całej Polsce. Wszyscy sobie tego życzymy, ponieważ widzimy jak ci młodzi potrzebują, żeby występować, żeby pokazywać swoje umiejętności, pokazywać swój talent i żeby można było znaleźć takie miejsce, żeby te wszystkie godziny prób, treningów można było pokazać. Tym razem za pośrednictwem transmisji online – zaznaczał.
Większość uczestników wydarzenia cieszyła się z długiej od bardzo dawna możliwości zaprezentowania swoich umiejętności.
- Spotykamy się niesystematycznie, wtedy kiedy rząd wprowadza lockdown zajęcia zawieszamy i nie mamy możliwości ich prowadzenia – mówi Anna Torchała instruktorka ze szkoły tańca Rythmiks.
- Wtedy, kiedy taka możliwość istnieje, zajęcia odbywają się co najmniej raz w tygodniu z każdą grupą, po to aby przećwiczyć układy, utrwalić, ale co najważniejsze cieszyć się ruchem, ponieważ dzieci tego bardzo potrzebują.
Torchała przypomina, że w tym roku, podobnie jak w poprzednim, jej podopieczni nie mieli okazji do występów. Trenerki z Rythmiksu starają się udostępniać nagrania dla rodziców na grupach w mediach społecznościowych.
- Z powodu restrykcji sanitarnych rodzice nie mogą obserwować zajęć, dlatego sporadycznie wrzucamy filmiki, aby mogli zobaczyć w jaki sposób dzieci ćwiczą, jakie postępy zrobiły – akcentuje.
- Dla dzieci to też jest ważne, żeby pokazać efekt swojej pracy. Cieszą się, że mogą wystąpić. To, że w planach jest jakikolwiek turniej taneczny, zawsze dzieciaki motywuje – kończy.
Na pytanie czy lubią występować, Zuzanna Kwaśniewska, Wiktoria Olejnik, Aleksandra Jesionek, Natalia Kiełbasa, Maria Idasiak i Martyna Walczak, członkinie Carpe Diem, zespołu trenującego w wieluńskim PMDKiS, chórem odpowiadają – tak!
- Intensywnie ćwiczyliśmy tak naprawdę od jakiś dwóch tygodni, choć ogólnie spotykamy się regularnie – podaje Wiktoria.
- Chodzę na treningi od ponad roku. Bardzo lubię zajęcia taneczne. Dzięki nim mogę się też spotkać z koleżankami – dodaje.
- Osobiście ćwiczę już długo, jednak wszystkie się trochę denerwujemy przed występem, ale to jest pozytywny stres – mówi Martyna.
Bardziej się denerwowałyśmy tydzień temu, kiedy do występów zostało więcej czasu niż teraz, tuż przed wyjściem na scenę – śmieje się.
- Stres z nas zszedł, bo wszystko jest bardziej dopracowane – dopowiada jej koleżanka.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze