W ostatni weekend lutego Osjaków zalała lawina sportowych emocji. Sobotę zdominowali siatkarze, a „ta ostatnia niedziela”, 22 lutego, należała do miłośników tenisa stołowego. Za rakietki chwycili młodsi i starsi, dziewczynki i chłopcy, kobiety i mężczyźni. Były też rozgrywki w integrującej pokolenia kategorii open. Zainteresowania, frekwencji i wrażeń nie brakowało. Sala gimnastyczna Szkoły Podstawowej im. Powstańców Styczniowych w Osjakowie tętniła życiem przez cały dzień.
Roman Wróbel, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Osjakowie, podjął sportowe wyzwanie i rozegrał trzy partyjki. Zwycięsko wyszedł tylko z jednej, ale jak podkreśla: Najważniejsza jest dobra zabawa.
- Bardzo fajne wydarzenie. Zaangażowanie i emocje są ogromne. To słychać na trybunach. Wielka aktywacja sportowa i niedziela bez telefonu. Aż miło popatrzeć.
W sportowej rywalizacji i zabawie nie wahała się wziąć udziału także Renata Kostrzycka, burmistrz Miasta i Gminy Osjaków.
- Dziękuję za tak wiele pozytywnych emocji. Gratuluję wszystkim uczestnikom i zapewniam, że pozostajemy w grze do przyszłego roku. Spisaliście się na medal – zwraca się Renata Kostrzycka, do zawodników i organizatorów.
Dla Bartłomieja Osydy, zwycięzcy w kategorii mężczyzn seniorów, odbijanie piłeczki to nie pierwszyzna. Złoty medalista opowiada reporterowi portalu kulisy.net, że w tenisa stołowego grał przez kilka lat, ale z powodu braku czasu był zmuszony porzucić treningi. W finale pokonał mocnego zawodnika, ubiegłorocznego zwycięzcę Huberta Podgórniaka, imponującym wynikiem 11:2.
- W tamtym roku z nim przegrałem w finale, w tym udało mi się wygrać. Jak widać trochę techniki jeszcze mi zostało. Jestem bardzo zadowolony.
Sabina Jasicka, przewodnicząca Rady Miejskiej w Osjakowie, nie wystartowała w turnieju, ale zapowiada, że trochę przez najbliższy rok potrenuje i stanie w szranki w szóstej edycji rozgrywek.
- Już jesteśmy umówione z koleżanką, że będziemy przychodzić wieczorami do szkoły i grać. Tenis stołowy to fajny sport. Dla każdego. Dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Kiedyś grałam i chętnie sobie to przypomnę – zapewnia.
Głównym organizatorem wydarzenia był Wojciech Zygmunt, zastępca burmistrza Miasta i Gminy Osjaków. Zadbał o każdy szczegół imprezy i komfort zawodników. Sportowcy mogli rywalizować przy pachnących nowością stołach i cieszyć się profesjonalnym sprzętem. Nowe stoły do tenisa zostały zakupione dla szkoły we współpracy z Gminną Komisją ds. Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Osjakowie oraz z Mikrograntów Powiatu Wieluńskiego.
- Chcemy, żeby dyscyplina tenisa stołowego w gminie Osjaków się odrodziła. Jak widać idzie dobrze i mam nadzieję, że na tej dobrej drodze pozostaniemy – podsumowuje Wojciech Zygmunt i zapewnia, że w przyszłym roku powtórka z rozrywki, a nie będzie to jedyne takie wydarzenie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze