31 sierpnia kończy się kadencja obecnych dyrektorów placówek oświatowych prowadzonych przez gminę Wierzchlas. W maju, w gminie Wierzchlas, rozstrzygnięte zostały konkursy na stanowiska dyrektorskie w szkołach na kadencję 2023 – 2028. W trzech placówkach zostaną ci sami dyrektorzy. Zmiana nastąpi jedynie w Zespole Szkolno – Przedszkolnym w Wierzchlesie.
WIERZCHLAS
Tutaj od września dyrektorem będzie Anna Borgul. Kierująca obecnie tą placówką Ilona Kozłowska, nie kandydowała na to stanowisko.
Anna Borgul ukończyła pedagogikę opiekuńczo – resocjalizacyjną w Częstochowie. Pracę w Wierzchlesie rozpoczęła w 2007 r. jako opiekun świetlicy w gimnazjum. Później dodatkowo ukończyła studia podyplomowe z geografii, wychowania do życia w rodzinie, doradztwa zawodowego, wczesnego wspomagania rozwoju i na końcu z zarządzania oświatą.
W marcu 2023 r. została wicedyrektorką Zespołu Szkolno - Przedszkolnego w Wierzchlesie. Dwa miesiące później przystąpiła do konkursu na dyrektora tej placówki.
- Nie zamierzam robić ogromnych rewolucji, bo i zmienić tu wiele nie można – podkreśla Anna Borgul. - Zarówno kadra, jak i uczniowie pracują tak, jak powinni. Myślę, że teraz większy nacisk położymy na relacje na linii rodzic – nauczyciel – dziecko, aby komunikacja między nimi była jeszcze lepsza, by każdy czuł się partnerem w rozmowie, odczuwał, że ma rzeczywisty wpływ na to, co się dzieje.
Reklama
Nowa pani dyrektor chciałaby też zwiększyć rolę doradztwa zawodowego i wzmocnić współpracę z lokalnymi przedsiębiorcami. Zamierza też nadal wzbogacać bazę szkolną, dlatego bardzo ważnym zadaniem, jakie sobie stawia, będzie pozyskiwanie na to funduszy z różnych programów.
Myśl o tym, aby wziąć udział w niedawnym konkursie na stanowisko dyrektora, kiełkowała już u niej od jakiegoś czasu. Dlatego przyglądała się pracy poprzedniej dyrektorki i ściśle współpracuje z obecną jako jej zastępczyni i w ten sposób od niej się uczy.
- Pani Ilona we wszystko, co jest możliwe, włącza mnie i pokazuje, jak to zrobić – mówi Anna Borgul. - Również od poprzedniej dyrektorki pani Głuszek wiele się nauczyłam. Dlatego obu jestem bardzo wdzięczna.
Czego sobie życzy na nowym stanowisku?
- Chyba tego, żebym podołała, żebym jak najbardziej konstruktywnie rozwiązywała wszelkie problemy, zawsze pamiętając, iż najważniejsze jest dobro dziecka.
KRASZKOWICE
W Zespole Szkolno – Przedszkolnym w Kraszkowicach w dalszym ciągu dyrektorem będzie Elżbieta Jajczak. Swoją karierę nauczyciela rozpoczęła od pracy w Szkole Podstawowej w Sieńcu. Potem pracowała jeszcze w szkołach w Sieradzu, Mierzycach, Łaszewie i Toporowie. Uczyła w nich języka polskiego i przyrody.
Swoją pierwszą dyrektorską kadencję rozpoczęła 1 września 2018 r.
- Gdy pracowałam w Toporowie, zdecydowałam, że będę kandydować na dyrektora szkoły w Kraszkowicach – wspomina. - O zamiarach tych poinformowałam swoją panią dyrektor Joannę Hałas. Powiedziała, że jeśli takiej jest moje życzenie, to jak najbardziej. No i się udało.
Początki były wielką niewiadomą, ponieważ nie znała tutejszej szkoły i większości grona pedagogicznego. Wkrótce jednak okazało się, że pracujący tu ludzie to kompetentny i ambitny zespół.
- Tu wszyscy, łącznie z personelem niepedagogicznym, pracują właściwie na poziomie wyższym, niż oczekiwany – przyznaje Elżbieta Jajczak. - Każdy w jakiś sposób jest wyjątkowy. Przekłada się to na bardzo dobrą atmosferę w szkole, szczególnie wobec uczniów. Dzięki temu też wspólnie zrobiliśmy więcej, niż było w założeniach. Bardzo cieszę się, że udało nam się utworzyć – i to był mój cel nadrzędny - taką profesjonalną, multimedialną pracownię językową. Bo nauka języków, to przyszłość dla młodych osób.
Swoją drugą dyrektorską kadencję rozpocznie od 1 września. Ma już sprecyzowaną jej wizję, ale na razie nie chce zdradzać szczegółów.
- Bo nie dawałoby mi to gwarancji, że mogłabym ją spokojnie realizować – uśmiecha się. - Ale o tych planach poinformowane są najważniejsze organy, które powinny je znać, czyli urząd gminy i kuratorium.
Marzeniem pani dyrektor jest nowe przedszkole w Kraszkowicach, ale jego realizacja uzależniona jest od możliwości finansowych samorządu.
- Pewne działania w tym kierunku są już podjęte, więc myślę, że przyjdzie też czas na to, aby takie przedszkole powstało – mówi Elżbieta Jajczak. - Ale mam świadomość, że ze względu na wysokie koszta, może się to w tej drugiej mojej kadencji nie udać.
Reklama
MIERZYCE
Również dla Małgorzaty Grajoszek 1 września rozpocznie się druga kadencja dyrektora Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w Mierzycach. Ale w sumie będzie to jej trzecia kadencja, ponieważ w latach 2013 – 2018 kierowała w tej miejscowości Publicznym Przedszkolem.
Swoją pracę nauczycielską zaczęła w 2003 r. w Publicznej Szkole Podstawowej w Kadłubie. Potem w latach 2004 – 2018 pracowała w przedszkolu w Mierzycach. Najpierw jako nauczyciel, a potem jako dyrektor.
Jednym z priorytetów dobiegającej teraz kadencji była dla niej integracja pracowników. Wywodzili się oni z trzech różnych placówek – z przedszkola i szkoły podstawowej w Mierzycach, z tutejszego gimnazjum oraz szkoły podstawowej w Łaszewie, która w 2019 r. weszła w skład Zespołu. Drugim ważnym zadaniem było osiągnięcie wysokiego poziomu kształcenia i wychowania.
- Oba cele zostały zrealizowane – cieszy się Małgorzata Grajoszek. - Nasi absolwenci dostają się do szkół pierwszego wyboru, czyli swoich szkół marzeń. Natomiast rodzice chętnie zapisują dzieci do naszych placówek. Bardzo nas to cieszy, bo jest to efekt pracy tego zintegrowanego zespołu - wszystkich pracowników, zarówno tych pedagogicznych, jak i niepedagogicznych.
Dobra atmosfera panująca w szkole oraz zaangażowanie pracowników, ułatwiła zrobienie wielu innych rzeczy. Wspomnieć tu trzeba o udziale Zespołu w wielu projektach, stworzeniu strony internetowej, zorganizowaniu wielu wycieczek i uroczystości. Na szczególna uwagę zasługują prace związane z budową nowego przedszkola i przeniesieniem tu wyposażenia ze starego obiektu.
- W kolejnej kadencji chcę kontynuować wszystko, co jest dobre, czyli utrzymać tę jakość pracy szkoły i przedszkola, słowem dobre imię placówki – uśmiecha się Małgorzata Grajoszek. - Mamy nauczycieli, którym się chce. Są zmotywowani i stale podnoszą swoje kwalifikacje. Również rodzice mają do nas zaufanie.
TOPORÓW
Od 1 września 2022 roku obowiązki dyrektora w Szkole Podstawowej im. Świętego Jana Pawła II w Toporowie pełni Małgorzata Regiel – Bukowiec. Powierzone je miała na dziesięć miesięcy. Teraz będzie już pełnoprawnym dyrektorem, ponieważ przystąpiła do konkursu, który zakończył się dla niej sukcesem.
Pracę nauczyciela rozpoczęła w szkole w Toporowie i uczy tu od 11 lat. Kierując nią już od dziewięciu miesięcy, przy współpracy z kadrą i rodzicami, zadbała o wygląd wewnętrzny szkoły m. in. poprzez wyeksponowanie na korytarzach prac plastycznych dzieci i dyplomów z osiągnięć uczniów. Doposażono sale lekcyjne, salę gimnastyczną, a w całej szkole założono rolety.
- Rozszerzyliśmy współpracę z absolwentami – cieszy się Małgorzata Regiel – Bukowiec. - Dzięki temu powstało logo z wizerunkiem patrona naszej szkoły Świętego Jana Pawła II, które teraz pojawia się na wszystkich dokumentach szkolnych oraz plakaty informacyjne, dyplomy. Nasi absolwenci chętnie odbywają u nas praktyki oraz realizują Dzień Przedsiębiorczości. Szkoła założony ma również Facebook, dzięki któremu już od września można śledzić działalność naszej placówki. Rozszerzyliśmy też współpracę z rodzicami, dzięki czemu po raz pierwszy w historii szkoły wspólnie zorganizowane zostały kiermasze: bożonarodzeniowy, wielkanocny oraz książek. Dochód przekroczył nasze najśmielsze oczekiwania i zasilił konto rady rodziców. Za nami również wiele działań charytatywnych, w które włączała się cała społeczność szkolna.
Mimo kilkumiesięcznego doświadczenia na stanowisku dyrektora, Małgorzata Regiel – Bukowiec, czego nie ukrywa, przystępowała do konkursu z dużym stresem, choć była jedyną kandydatką na to stanowisko.
- Najważniejsza dla mnie była obiektywna ocena komisji – przyznaje. - Jak postrzegają mnie jako kandydata na to stanowisko. Jak ocenią to, co zrobiłam przez te dziewięć miesięcy, to w co włożyłam wiele starań i poświęcenia.
Nowa dyrektorka uważa, że do zrobienia w szkole jest jeszcze bardzo dużo. Ale ma kreatywną i chętną do pracy kadrę pedagogiczną oraz otwartych na wszelkie inicjatywy i nowe pomysły rodziców. Jest przekonana, że wspólnie z nimi jej się to uda. Chce m. in. zwiększyć udział swoich uczniów w różnych konkursach, wyremontować oddział przedszkolny oraz inne sale lekcyjne. Pani dyrektor wraz z kadrą planuje w dalszym ciągu promować placówkę nie tylko w środowisku lokalnym, ale i poza nim.
- Chcę też zadbać o niecodzienny klimat naszej szkoły, by każdy czuł się w niej dobrze i bezpiecznie – kończy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze