Mieszkańcy gminy Wierzchlas mogą spać spokojnie. Już wiadomo, że w nowym roku opłaty za odbiór śmieci tu nie wzrosną. W dalszym ciągu stawka podstawowa, za wywóz odpadów segregowanych, wynosić będzie 35 złotych miesięcznie od osoby.
Odbiorem śmieci nadal zajmować się będzie Przedsiębiorstwo Komunalne z Wielunia. Zaproponowana przez nie cena usługi to 2 074 760 zł.
- W październiku podpisaliśmy umowę z przedsiębiorstwem – mówi wójt Leszek Gierczyk. - I zaproponowana przez nie kwota całkowita jest prawie tak sama, jak na rok obecny. Dlatego też nie zmieni się stawka dla mieszkańca. W przyszłym roku wynosić ona będzie dalej 35 złotych od osoby dla tych, którzy śmieci segregują, 29 złotych zapłacą ci, którzy dodatkowo je kompostują, a 70 złotych to kwota za śmieci niesegregowane. Te 29 złotych płaci u nas ponad 90 procent mieszkańców.
Przedsiębiorstwo Komunalne było jedynym, które wykazało zainteresowanie ogłoszonym przetargiem. I tak już jest od kilku lat.
- Nie wiem, z czego to wynika – kontynuuje Leszek Gierczyk. - Rozmawiałem z już z firmą Eko – Region, która obsługuje inne gminy w naszym powiecie, z firmą Remondis obsługującą Działoszyn i nie wyraziły one zainteresowania przystąpieniem do przetargu w naszej gminie. Nie wiem, czym to jest spowodowane. Nie możemy przecież nikogo do tego zmusić. Nie mam jednak dowodu na to, aby powiedzieć, że jest jakiś podział rynku, jakaś zmowa. Przedsiębiorstwo Komunalne dobrze wykonuje swoje usługi. Ale jeżeli przystępują do przetargu chociażby dwie firmy, to wiadomo, że starają się one konkurować cenami. Natomiast, gdy przystępuje jedna, to stawia swoje warunki.
Jeszcze kilka lat temu, zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, samorządy nie mogły dopłacać do gospodarki śmieciowej. Musiała ona się bilansować. Od stycznia 2022 r. taka możliwość już istnieje. Więc czy gmina Wierzchlas, przy utrzymaniu stawek, będzie musiała w 2024 r. do odbioru śmieci dopłacić?
- Myślę, że nie – odpowiada wójt. - Chociaż poszczególne frakcje odpadów zdrożały, to jednak do końca 2023 roku będzie ich chyba mniej, niż w roku ubiegłym. Przewidujemy, że w przyszłym roku będzie podobnie. Chyba częściowo spowodowane jest to tym, że na rynku węglowym nastąpiły zawirowania i węgiel był bardzo drogi. Więc niestety, część śmieci chyba została spalona, dlatego było ich po prostu mniej.
W głównych asortymentach, odpady na bieżący rok zaprognozowane były w następujących ilościach: opakowania szklane (177 ton), zużyte opony (24 t), odpady zmieszane (837 t), opakowania z papieru i tektury (10 t), zmieszane odpady opakowaniowe (144 t), wielkogabaryty (127 t). W jakim stopniu ta prognoza była trafna, będzie wiadomym już za kilkanaście dni, w nowym roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze