Gmina Mokrsko była jedną z trzech w powiecie wieluńskim, w których o stanowisko wójta ubiegał się tylko jeden kandydat. Byli nimi dotychczasowi włodarze – Andrzej Modrzejewski w Czarnożyłach, Jacek Olczyk w Pątnowie i Zbigniew Dąbrowski w Mokrsku. Wszyscy zostali wójtami na kolejną kadencję. Spośród nich najwyższe poparcie wyborców uzyskał właśnie Zbigniew Dąbrowski.
„Tak” powiedziały mu w gminie 1 793 osoby, natomiast „nie” 276 osób, co dało poparcie 86,66 procent.
- Jestem bardzo zadowolony z tego wyniku, bo jest on najwyższy w powiecie – cieszy się Zbigniew Dąbrowski. - Ale zawsze są też ludzie rozczarowani działaniem władzy. Więc tym, którzy na mnie nie głosowali, nie mam tego za złe. Nie mam pretensji, nie mam żalu, bo opozycja zawsze musi być. Jest takim elementem motywującym do jeszcze większej pracy. Trzeba pomyśleć o tych osobach, które były nastawione negatywnie. Na wyborców nie wolno się obrażać. Zawsze będą przeciwnicy i to trzeba uszanować.
Spośród działających w gminie sześciu Obwodowych Komisji Wyborczych, największe poparcie Zbigniew Dąbrowski uzyskał w Komornikach, czyli swojej rodzinnej miejscowości. Wyniosło ono 95,58 proc. W lokalu tym głosowali również mieszkańcy Jasnej Góry, Zmyślonej, Motyla, Lipia, Orzechowca, Poręb, Jeziorka, Stanisławowa i Plewiny. Najniższe poparcie natomiast dostał w Krzyworzece, gdzie głosowało na niego 81,34 proc. wybierających. W pozostałych lokalach było ono zbliżone i wahało się w przedziale 84,41 – 85, 92 proc.
Powyborcza noc była dla wójta Zbigniewa Dąbrowskiego bardzo emocjonująca. I to nie obawą o swój wynik, ale raczej napięciem związanym z tym, jak potoczą się wybory w gminach, gdzie kandydatów na wójta było więcej.
- Bardzo chciałem zasnąć, ale ciągle przychodziło mnóstwo telefonów, esemesów, e-maili – uśmiecha się Zbigniew Dąbrowski. - Więc było to wręcz niemożliwe. Do tego te emocje, jak przebiegły wybory w Białej, Konopnicy, Osjakowie, czy Skomlinie.
Teraz przed wójtem druga, a zarazem ostatnia kadencja. Jakie będą jej priorytety?
- W tej kadencji stawiam w gminie na kanalizację, bo w tym zakresie mamy bardzo dużo do zrobienia – wyjaśnia. - Oczywiście realizować będziemy projekty, które rozpoczęliśmy. Niedługo oddamy do użytku stację uzdatniania wody w Ożarowie, a jest to inwestycja za ponad cztery miliony złotych. W dalszym ciągu zajmować się też będziemy drogami, bo chociaż przebudowaliśmy ich bardzo dużo, to do zrobienia jeszcze troszkę zostało. Niektóre są obiecane, inne już zaprojektowane, a jeszcze inne zawnioskowane. I wszystkie chcemy wykonać.
Pomocą przy realizacji tych ambitnych planów powinna być dla wójta nowa rada. Ostatnie wybory mocno zmieniły jej skład. Jedynie siedmiu radnych zasiadało w niej w poprzedniej kadencji. Pozostała ósemka to ludzie nowi. Ta wymiana nastąpiła głównie za sprawą KWW Ochotniczych Straży Pożarnych w Mokrsku. Ten powstały na krótko przed wyborami komitet wprowadził do rady aż siedmiu swoich członków. Są to: Jakub Panaszek, Dominik Stefaniak, Szymon Kowalski, Adam Zaremba, Marcin Kujawiak, Marek Pietras i Paweł Kuźnik. Z ramienia KWW Zbigniewa Dąbrowskiego w radzie zasiądą: Katarzyna Wosiewicz, Zbigniew Szkudlarek, Dominik Chwaliński, Grażyna Siudy, Tadeusz Papina i Judyta Sokół. Ostatni radni, a więc Elżbieta Zdzisława Wyrembak i Dariusz Dudzik to przedstawiciele KKW Trzecia Droga.
Czy strażakom będzie łatwo dogadać się z pozostałymi radnymi, czas pokaże.
- Dla mnie barwy polityczne lub przynależność do tego, czy innego komitetu nie są istotne – kończy wójt Dąbrowski. - Liczy się człowiek. Przez kolejnych pięć lat będę pracował jak do tej pory, starając się porozumieć ze wszystkimi naszymi radnymi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze