Choć Augustów to niewielka wieś licząca zaledwie 60 mieszkańców, dzięki zaangażowaniu sołtys Agnieszki Wiśniewskiej tętni lokalną energią. Od 2019 roku sołtyska nie tylko skutecznie reprezentuje interesy wsi, ale też integruje społeczność, inwestuje w rozwój infrastruktury i dba o bezpieczeństwo najmłodszych.
Augustów to dość małe sołectwo znajdujące się na terenie gminy Rząśnia. Miejscowość liczy 60 osób. Funkcję sołtysa tejże miejscowości, już drugą kadencję, pełni Agnieszka Wiśniewska. Sołtysem została w 2019 roku. Sołtyska z radością wspomina ten dzień.
- Kiedy zostałam wybrana na sołtysa Augustowa, było mi bardzo miło. Mieszkańcy chcieli już zmian. Wcześniejsza pani sołtys była już bardzo długo przedstawicielem wsi. Wiedziałam wcześniej, że będę typowana do pełnienia tej funkcji. No i tak wyszło. Zostałam sołtysem - wspomina Agnieszka Wiśniewska, sołtys Augustowa.
Agnieszka na co dzień pracuje w Urzędzie Gminy Rząśnia. Zajmuje się obroną cywilną. W wolnym czasie bardzo chętnie uprawia sport. Marszobiegi, bieganie, jazda na nartach, rolkach oraz na rowerze to jej ulubione zajęcia w wolnym czasie. Jest osobą, która preferuje aktywny wypoczynek. Jej aktywność przekłada się również na działania w sołectwie.
- Udało nam się wypracować, że spotykamy się z większością mieszkańców minimum raz w roku, zazwyczaj na zakończenie wakacji. Dla najmłodszych wynajmujemy wtedy dmuchańca. Spotkanie ma formę koszyczkową. Każdy przynosi co tylko zechce i co sobie przygotuje. Jest to wydarzenie organizowane z funduszy własnych. Jest to jedna z naszych większych imprez - relacjonuje sołtyska.
Największym problemem z jakim zmaga się sołectwo Augustów jest brak placu sołeckiego. Sołtys wsi tłumaczy, że fakt ten w znacznym stopniu utrudnia ich działania: - Brakuje nam miejsca na ognisko. Placu na którym będziemy mogli spotkać się większą grupą i zrobić jakąś sołecką imprezę. Musi być to miejsce przede wszystkim bezpieczne dla dzieci. Aktualnie nasze spotkania odbywają się na mojej prywatnej posesji.
Mimo tego, że Gmina Rząśnia nie posiada na terenie Augustowa żadnej swojej ziemi, sołectwu udało się postawić plac zabaw z funduszy sołeckich na terenie, który jest dzierżawiony. Sołectwo zamierza inwestować w to miejsce.
- W tym roku otrzymaliśmy grant na 15 tys. zł plus drugie 15 tys. zł ma dać nam Gmina Rząśnia. Z tych funduszy ma powstać oświetlenie placu zabaw. Powstaną dwie lampy oświetlające ten plac - tłumaczy Agnieszka i dodaje: - Dzierżawa się skończy, a dzieciaki będą chciały korzystać z placu. Mam nadzieję, że dojdzie kiedyś do wykupu ziemi przez gminę i będziemy mieli jakiś swój kawałek. Można będzie wtedy pomyśleć o jakimś fajnym miejscu dla dzieci np. boisku do siatkówki czy piłki nożnej.
W tym roku w sołectwie zostanie również wymieniona linia energetyczna. Jest to dla mieszkańców duży plus. Linia jest stara i nieprzystosowana do obecnej ilości mieszkańców. Nowe domy są wciąż w budowie. Miejscowość rozrasta się. Nowa linia energetyczna pojawi się również w Marcelinie i Broszęcinie.
- W Augustowie jest cisza i spokój. Jest to miejscowość totalnie na uboczu. Nowe domy powstają, a linia energetyczna nie jest do tego przystosowana. Jako sołectwo wnioskowaliśmy o nową linię i udało się. Pomagał nam w tym radny oraz wójt - opowiada z entuzjazmem sołtyska.
Na wniosek sołtys wsi Augustów, w trosce o bezpieczeństwo najmłodszych mieszkańców, powstał próg zwalniający.
- Choć to niewielka wioska, niektórzy kierowcy jeżdżą z nadmierną prędkością. Mamy tu wiele dzieci, więc ich bezpieczeństwo było dla nas priorytetem - wyjaśnia sołtys.
- Wnioskowaliśmy o dwa progi, ale póki co udało się zrealizować jeden. Drugi wciąż jest potrzebny - podkreśla.
Agnieszka Wiśniewska zaznacza, że współpraca zarówno z mieszkańcami, jak i z władzami przebiega dobrze: - Z mieszkańcami współpracuje mi się bardzo pozytywnie. Są otwarci, jeżeli jest coś do zrobienia, to wiem, że zawsze mogę na nich liczyć. Z władzami również współpraca przebiega sprawnie. Wiadomo, niektóre rzeczy są robione, inne nie. To zależy od możliwości realizacji.
Sołtys Augustowa chętnie odwiedza mieszkańców, dbając o to, by każdy czuł się poinformowany i ważny - niezależnie od wieku czy dostępu do Internetu. Kontakt z ludźmi to jedna z najcenniejszych stron tej funkcji.
- Bycie sołtysem wnosi mnóstwo dobroci w moje życie. Mam możliwość kontaktu z każdym mieszkańcem. Do każdego z nich muszę jakoś dotrzeć z każdą informacją. Do większości docieram poprzez grupę stworzoną na Facebooku. Większość mieszkańców jest na tej grupie, więc mamy bardzo sprawny przepływ informacji - mówi i zaznacza jednak, że nie wszyscy korzystają z Internetu: - Są osoby, które nie mają Internetu lub po porostu ze względu na wiek nie korzystają z takiej formy komunikacji. Wtedy dojeżdżam do nich osobiście. Nie ma w tym dla mnie najmniejszego problemu.
- Jest nawet jeden pan, który zawsze mi powtarza, że jak do niego przychodzę to jest tak fajnie i miło - opowiada z uśmiechem.
Pełnienie funkcji sołtysa to nie tylko realizacja obowiązków administracyjnych, ale również codzienny kontakt z ludźmi, wsłuchiwanie się w ich potrzeby i wspólne działanie na rzecz lokalnej społeczności. Dla sołtysa Augustowa ta rola to coś znacznie więcej - to także przestrzeń do rozwoju i źródło osobistej satysfakcji.
- Pełnienie funkcji sołtysa daje mi satysfakcję i rozwój osobisty. Wciąż zdobywam nowe doświadczenia - podsumowuje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze