Strażacy z OSP Bieniec zaprosili do wspólnej zabawy dzieci. Piknik strażacki odbył się 14 sierpnia, na terenach zielonych za miejscową szkołą. Druhom, tak samo jak milusińskim, dopisywały dobre humory.
Rzucanie balonikami z wodą do ruchomego celu, którym był sam prezes jednostki, Sebastian Wyrembak, bieg przez strażacki tor przeszkód, pompowanie wody i celowanie do małego otworu – to tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowali dla milusińskich druhowie z OSP Bieniec.
- Prezes musi dawać dobry przykład - śmiał się Wyrembak, kiedy pozbywał się przemoczonego stroju.
Niedzielny piknik oprócz integracji środowiska wiejskiego miał też jeden główny cel, zapoznanie najmłodszych mieszkańców z pracą strażaków.
- Zależało nam, aby pokazać dzieciom straż z innej strony, aby od małego przesiąkały taką ideą, że warto pomagać drugiemu człowiekowi – tłumaczył prezes powody, dla których zdecydowali się na mały festyn.
- Skupiamy się, aby pokazać naszą pracę poprzez zabawę.
Podczas wydarzenia nie brakło pokazu gaszenia pożaru z prawdziwego zdarzenia. Dzieciaki mogły przyjrzeć się z bliska, jak wygląda przyjazd na akcje i jak szybko pracują walczący z ogniem. Strażacy przyjechali na miejsc „akcji” w pełnym umundurowaniu, korzystając z sygnałów dźwiękowych.
- Dzieci odbierają świat oczami i im więcej ciekawych rzeczy im się pokarze, tym więcej zapamiętują, zostaje to w głowie – tłumaczył Wyrembak.
Maluchy w przerwach między konkursami mogły przekąsić słodkości. Zwieńczeniem aktywnego popołudnia było ognisko, na którym duzi i mali mogli upiec pyszne kiełbaski.
- Ponieważ podobne wydarzenie organizowaliśmy po raz pierwszy, nie do końca wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać – przyznaje przez strażaków z Bieńca.
- Frekwencja była bardzo udana, pogoda też nam dopisała. Na drugi rok będziemy imprezę rozwijać- zapowiada.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze