W niedzielę 9 października, w jednym z zakładów pracy w Bolesławcu zadziałał system sygnalizacji pożaru. Na miejsce wysłano pięć wozów strażackich. Na szczęście okazało się, że w pomieszczeniach kotłowni powstało tylko niewielkie zadymienie.
System taki włącza się automatycznie, jeśli w pomieszczeniu wykryje dym. Jest on połączony z Państwową Strażą Pożarną, która poinformowana zostaje natychmiast o tym, że w danym miejscu coś się dzieje i rozpoczyna swoje rutynowe działania. W tym wypadku informacja o pożarze pojawiła się o godz. 10.38. Na miejsce pojechało pięć zastępów straży pożarnej - dwa z PSP w Wieruszowie, dwa z OSP w Bolesławcu i jeden z OSP w Chróścinie. Tam okazało się, że zadymienie spowodowane jest zapaleniem się trocin w zasobniku pieca CO. Stwierdzono też, że pożar nie rozprzestrzenia się.
- Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz podaniu jednego prądu wody do zasobnika z trocinami – wyjaśnia bryg. Dariusz Górecki, oficer prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Wieruszowie.
- Wystarczyło to do opanowania i ugaszenia pożaru. Spaleniu uległa skrzynka sterownicza podajnika kotła CO.
Przypuszczalną przyczyną tego zdarzenia było zawieszenie się trocin w zasobniku kotła CO. Straty oszacowano na tysiąc złotych.
Cała akcja trwała około godziny. Ostatni zastęp powrócił do garażu o 11.35.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze