Reklama

Zaparkował blisko ściany marketu i... zasnął, bo był pijany

Policjant po służbie zwrócił uwagę na auto, którego zderzak dotykał ściany marketu, a kierowca siedział z opuszczoną głową. Na początek podejrzewał, że coś mu się stało. Później okazało się, że mężczyzna zasnął, bo był pijany. 

Wszystko działo się kilka dni temu pod jednym z marketów w Bełchatowie. Policjant po służbie zauważył, że osobowe renault stoi bardzo blisko ściany supermarketu, a kierowca siedzi z opuszczoną głową. Szybko przystąpił do działania, ponieważ obawiał się, że kierowca mógł mieć problemy zdrowotne. 

- Kiedy otworzył drzwi renault, podejrzenia zmieniły nieco kierunek. Siedzący za kółkiem mężczyzna smacznie spał, a silna woń alkoholu wskazywać mogła na przyczynę jego zmęczenia. Obudził kierowcę, zabezpieczył kartę uruchamiającą pojazd. Wyrwany ze snu 54-latek, nie był w stanie w sposób komunikatywny i zrozumiały odpowiedzieć na żadne pytanie. Bełkotliwa mowa, wyczuwalna charakterystyczna woń, wskazywały na upojenie kierowcy renault. Patrol pobrał krew do badań na zawartość alkoholu w jego organizmie - wyjaśnia Dagmara Mościńska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. 

Reklama

Policjanci przeanalizowali szczegółowo nagranie z monitoringu, ustalając co wydarzyło się zanim nieodpowiedzialny kierowca zasnął. Mężczyzna usłyszał już zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości, za co może go teraz czekać do trzech lat pozbawienia wolności. Może też odpowiedzieć za niezachowanie ostrożności przy korzystaniu z drogi wewnętrznej, czyli wykroczenie, zagrożone karą grzywny lub nagany.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości