W miniony czwartek (28 marca) funkcjonariusze łaskiej policji otrzymali zgłoszenie o kradzieży skutera spod jednej z lokalnych kamienic. Na miejsce zdarzenia udali się kryminalni, którzy wykonali oględziny, zabezpieczyli ślady oraz przesłuchali świadków.
Analiza materiału dowodowego pozwoliła ustalić tożsamość potencjalnych sprawców. Gdy funkcjonariusze złożyli wizytę podejrzanemu 20-latkowi, ten bez mrugnięcia okiem przyznał się do winy oraz wskazał swojego współtowarzysza. Tłumaczył, że chcieli pojeździć jednośladem, a następnie go sprzedać.
Młodzi mężczyźni mieli jednak wyjątkowego pecha. Najpierw z opony skutera zeszło powietrze, a później okazało się, że motorower ma za mało paliwa, aby kontynuować jazdę.
- Sprawcy więc wrócili do miasta, gdzie zakupili benzynę. Podczas powrotu zauważyli, że na przyblokowym parkingu stoi kolejny skuter. Bez chwili zastanowienia zdecydowali, że również go ukradną. Przepchnęli motorower w inne miejsce i próbowali go odpalić na „krótko” kablami. Los chciał, że po raz kolejny planu nie udało się zrealizować. Silnik nie odpalił, a sprawcy postanowili porzucić swój kolejny łup. Zniechęceni dalszym działaniem wrócili do domów - komentuje sierż. sztab. Bartłomiej Kozłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łasku.
Reklama
Motorowery wróciły już do prawowitych właścicieli. Teraz 20-latek odpowie przed sądem za kradzież mienia, a losem nastolatka zajmie się sąd rodzinny. Starszemu amatorowi cudzej własności grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze