Reklama

Złodziejska szajka obcokrajowców buszuje w wieluńskich sklepach

W poniedziałek 13 października, przed południem, do jednego ze sklepów obuwniczych w Wieluniu wchodzi para obcokrajowców. Dziewczyna zagaduje sprzedawców i klientów oferując sprzedaż rzekomych perfum, a w tym czasie jej koleżka kradnie.

Tym razem ukradli buty

Do bezczelnej kradzieży sklepowej doszło 13 października w Wieluniu. Około godziny 10 w sklepie z butami przy ulicy Sieradzkiej pojawiła się młoda dziewczyna z kolegą. Łamana polszczyzna, jaką się posługiwali wskazywała, że to obcokrajowcy. Prawdopodobnie obywatele Mołdawii. Dziewczyna zagadywała sprzedawczynie i klientów oferując sprzedaż perfum. Mężczyzna kręcił się w tym czasie po sklepie, chapnął pudełko ze skórzanymi męskimi mokasynami i po prostu wyszedł. Koleżanka podążyła za nim. W aucie już czekał na nich kierowca. Daleko jednak nie uciekli. Właściciele sklepu zawiadomili policję i prędko ich dopadli.

- Mąż ich szybko znalazł niedaleko na Sieradzkiej i przyprowadził dziewczynę z powrotem do sklepu. Wcześniej mówiła łamaną polszczyzną, a później w ogóle polskiego nie znała – mówi z przekąsem właścicielka sklepu.

Reklama

- Trochę to trwało zanim policja ich pospisywała, bo a to nic nie rozumieją, a to dokumentów rzekomo nie mieli żadnych. – dodaje.

- Według zgłoszenia, personel sklepu ujął 18-letniego złodzieja obuwia. Mężczyzna za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych – informuje oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Wieluniu asp. sztab. Katarzyna Grela.

Jak się okazuje, szajka złodziejaszków zza granicy jest znana wśród wieluńskich handlowców.

- Oni tu przyjeżdżają co jakiś czas na gościnne występy. Nawet dość często – mówi właścicielka sklepu.

Reklama

- Parka chodzi po sklepach, a kierowca czeka w samochodzie. Można powiedzieć, że to grupa zorganizowana. Przychodzą niby z jakimiś perfumami, a wychodzą z towarem. Dziewczyna zawraca głowę, a chłopak kradnie.

- Po różnych sklepach chodzą. Nie tylko buty sobie upodobali.

- Przykre to jest. My musimy od rana do wieczora pracować, a oni przyjdą, zakupy sobie zrobią bezgotówkowe i wyjdą zadowoleni – nie kryje irytacji kobieta.

- Nie wyglądają na takich co musieliby kraść. Samochód dobry, porządny – BMW X piątka czy siódemka – stać ich na pewno na buty za 250 złotych. Ale po co płacić? Lepiej sobie wziąć – z gorzką ironią podsumowuje właścicielka sklepu.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/10/2025 13:51
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości