11 października, w wieku 74 lat zmarł Tadeusz Pagacz z Białej Rządowej - wybitny sadownik, współzałożyciel marki Smaczne Owoce i jeden z najbardziej cenionych ekspertów w dziedzinie sadownictwa w Polsce. Jego życie i praca stały się symbolem pasji, wiedzy i miłości do natury. Odszedł człowiek, który ukształtował historię polskiego sadownictwa.
Tadeusz Pagacz był nie tylko współtwórcą cenionej marki Smaczne Owoce, ale przede wszystkim pasjonatem i pionierem w dziedzinie sadownictwa. Przez całe życie oddany był pracy na roli, udowadniając, że uprawa owoców to nie tylko zawód, ale sposób na życie - wymagający cierpliwości, pokory i szacunku do przyrody.
Dzięki ogromnej wiedzy i wytrwałości stał się autorytetem w branży. Jego podejście do sadownictwa inspirowało kolejne pokolenia plantatorów, rolników i ogrodników. Z niezwykłą życzliwością dzielił się swoim doświadczeniem, ucząc, jak z pasją i odpowiedzialnością pielęgnować ziemię.
Osiągnięcia Tadeusza Pagacza zostały zauważone i docenione. Jego wkład w rozwój polskiego sadownictwa uhonorowali trzej Prezydenci Rzeczypospolitej Polskiej, odznaczając go Brązowym, Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi za wybitny wkład w rozwój ogrodnictwa w Polsce. Jego nazwisko było znane również poza granicami kraju, gdzie ceniono jego wiedzę, innowacyjne podejście i niezłomną etykę pracy.
Pomimo licznych sukcesów, Tadeusz Pagacz pozostał osobą niezwykle skromną. Był perfekcjonistą w pracy, ale jednocześnie człowiekiem życzliwym i otwartym. Dla swoich współpracowników był nie tylko szefem, ale przede wszystkim mentorem, który potrafił słuchać i wspierać.
- Był takim człowiekiem, który zawsze, jak tylko mógł, w bardzo skromny sposób chciał nieść pomoc. Nikomu nigdy nie odmówił pracy - wspomina syn Grzegorz Pagacz.
Poza zawodową pasją, Tadeusz Pagacz był przede wszystkim kochającym mężem, ojcem i przyjacielem. Rodzina była dla niego najważniejsza - dawała mu siłę, sens i radość każdego dnia. Jego odejście pozostawiło pustkę nie tylko w świecie sadownictwa, ale przede wszystkim w sercach najbliższych.
Dzieło Tadeusza Pagacza jest dziś kontynuowane z tą samą pasją, z jaką on sam przez lata pielęgnował każdy owoc i każdą ideę. Syn, Grzegorz Pagacz, z dumą rozwija rodzinne tradycje, stawiając na jakość i rozpoznawalność marki.
- Zbudowaliśmy jedną odmianę gruszki i jedną jabłka. Aktualnie staramy się o status ,,jabłka wieluńskiego", tak jak istnieje ,,jabłko grójeckie". Chcemy żeby marka premium była rozpoznawalna w całym kraju - tłumaczy Grzegorz.
- Tata przywiązywał ogromną wagę do tego, by wszystko, co tworzymy, było najwyższej jakości. Jedna z odmian nosi nasze nazwisko - dodaje z dumą.
Mowa o gruszy Bergenia i jabłoni Pagacz - odmianach, które powstały z miłości i pasji do sadownictwa, a ich nazwy nie są przypadkowe. To hołd dla rodziny Pagaczów, którzy od pokoleń z oddaniem tworzą historię polskich sadów, przekazując ziarno wiedzy, doświadczenia i miłości do ziemi kolejnym pokoleniom.
Msza Święta żałobna zostanie odprawiona w piątek, 17 października o godz. 14:00 w kościele parafialnym pw. św. Piotra w Okowach w Białej.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze